eOstroleka.pl
Region, Aktualizacja: 18 stycznia 2026, 09:21 O TYM SIĘ MÓWI

Skazany w Ostrołęce na dożywocie wystąpił w serialu dokumentalnym. "Jest sprawa, jest kara"

REKLAMA
zdjecie 9403
Jerzy N. | fot. kadr z Crime+Investigation Polsat "Dożywotniacy" oraz eostroleka.plJerzy N. | fot. kadr z Crime+Investigation Polsat "Dożywotniacy" oraz eostroleka.pl
REKLAMA
zdjecie 9403
Posłuchaj

Skazany przez Sąd Okręgowy w Ostrołęce na dożywocie Jerzy N. to jeden z uczestników produkcji telewizji kryminalnej Crime+Investigation Polsat "Dożywotniacy". To sprawca okrutnego zabójstwa dwóch osób - z zimną krwią zamordował żonę i teściową.

„Dożywotniacy” to serial dokumentalny, który przybliża sylwetki ludzi, którzy dopuścili się najbrutalniejszych przestępstw i zostali skazani na najwyższy możliwy wymiar kary w Polsce - dożywocie. Pojawił się w nim regionalny wątek...

Jerzy N. zabił żonę i teściową z zimną krwią

Przypomnijmy, jak już pisaliśmy wcześniej na eOstrołęce, 20 czewca 2023 roku Jerzy N. został skazany przez ostrołęcki sąd na karę dożywotniego pozbawienia wolności z możliwością ubiegania się o warunkowe wyjście z więzienia po co najmniej 25 latach (Jerzy N., jeżeli dożyje tego czasu, będzie miał wtedy 83 lata). Wyrok w styczniu 2024 r. utrzymał w mocy Sąd Apelacyjny w Białymstoku.

Do tragedii doszło 10 maja 2022 r. w domu jednorodzinnym przy ulicy Białostockiej w Wyszkowie. Strażacy zostali wezwani do pożaru domu w środku nocy, po godzinie 3:00. Strażacy ewakuowali ze środka budynku dwie osoby, ale lekarz, który przybył na miejsce zdarzenia, stwierdził ich zgon. Małgorzata N. i Genowefa P. nie zginęły jednak w wyniku pożaru. Zostały brutalnie zamordowane, a dom został później podpalony. Jak później ustalono, sprawcą mordu był mąż Małgorzaty - Jerzy N.

Dzień przed śmiercią 58-letnia Małgorzata widziała się z kuzynką. Opowiadała jej, jak przebiegała sprawa w sądzie, na której przedłużono Jerzemu N. nakaz opuszczenia lokalu mieszkalnego, mówiła też, że widziała w pobliżu domu samochód jej męża. Kuzynka usłyszała od Małgorzaty szokujące słowa: "Zobaczysz, on mnie kiedyś zarżnie". Spełniły się już dzień później.

Początkowo Jerzy N., także na posiedzeniu aresztowym, przyznawał się do winy. Później zmienił zeznania - twierdził, że nie przypomina sobie, czy dokonał zbrodni. "Oskarżony wiedział, co zrobił i wynika to z jego pierwszych dwóch wyjaśnień. Później zaczął manipulować faktami, widząc w tym jakąkolwiek szansę na zmianę swojej pozycji" - tak jego postawę podsumował ostrołęcki sąd, wskazując, że dowody są jednoznaczne.

Dziś Jerzy N. nie ukrywa już, że zabił. I opowiedział o tym w telewizji.

Dożywocie w Ostrołęce. "Wiedziałem"

Z dokumentu „Dożywotniacy” dowiadujemy się, że Jerzy N. to 60-letni obecnie praktykujący katolik, wychowany w pobożnej rodzinie. Całe życie ciężko pracował - ukończył zawodową szkołę rolniczą, ale próbował znaleźć dla siebie inne zajęcie. Pracował w kopalni, w hucie, w końcu został rzeźnikiem.

W życiu prywatnym nie układało mu się. Po wojsku związał się z dziewczyną z sąsiedztwa. Okazało się, że żona Jerzego N. cierpiała na poważną chorobę. Po jakimś czasie Jerzy N. poznał kobietę - Małgorzatę, która mieszkała w Wyszkowie. Była po rozwodzie, z pierwszego małżeństwa miała dwóch synów. Razem wyjechali do Anglii. Za zarobione pieniądze N. zbudował dom w Polsce.

Po jakimś czasie wszystko zaczęło się psuć. Pojawiły się kłopoty finansowe. Zaczęło brakować pieniędzy i to właśnie kasa stała się przyczyną ostrych kłótni w małżeństwie. Niebieska karta, zakaz zbliżania - w końcu Jerzy N. musiał wyprowadzić się z domu do przyczepy kempingowej. Zaczął pić alkohol, a po kilku miesiącach wpadł na diabelski pomysł okrutnej zemsty na żonie i teściowej. „Jako mężczyzna nie pozwoliłem sobie na takie traktowanie” - stwierdził w telewizyjnym dokumencie.

- To mnie wszystko tak dobiło, tak do mnie doszło, że nie byłem w stanie rozmawiać, myśleć i działać - dodał. Teraz mówi, że chciał się dogadać, a „że tak wyszło, jak wyszło, to trudno”. Bez emocji. W Ostrołęce usłyszał wyrok dożywocia. - Po przeczytaniu tych akt, wiedziałem, że taki wyrok będzie - stwierdził.

Przy zatrzymaniu przez policję rzucił się na funkcjonariuszy z niebezpiecznym narzędziem, a ci postrzelili go w nogę. Kończynę trzeba było amputować. Dziś więzieniu porusza się z protezą. Mówi, że jest sprawa, jest kara i przyjmuje to „na klatę, jako mężczyzna”.

Cała historia Jerzego N. opowiedziana została w 4. odcinku serii "Dożywotniacy" na Crime+Investigation Polsat. 

Źródło: Crime+Investigation Polsat "Dożywotniacy"

Wasze opinie

STOP HEJT. Twoje zdanie jest ważne, ale nie może ranić innych.
Zastanów się, zanim dodasz komentarz
Brak możliwości komentowania artykułu po trzech dniach od daty publikacji.
Komentarze po 7 dniach są czyszczone.
Kalendarz imprez
marzec 2026
PnWtŚrCzPtSoNd
 23  24  25  26  27  28 dk1
dk2 dk3 dk4 dk5 dk6 dk7 dk8
dk9 dk10 dk11 dk12  13 dk14 dk15
dk16  17 dk18  19 dk20  21 dk22
dk23 dk24 dk25  26  27  28 dk29
dk30  31  1  2  3  4  5
×