55-letni mężczyzna zmarł, mimo że do nieprzytomnego poszkodowanego jako pierwsi dotarli strażacy i rozpoczęli resuscytację. Karetka przyjechała z odległego Myszyńca. Tragiczne zdarzenie roznieciło na nowo burzliwą dyskusję o planach ograniczenia czasu pracy zespołu ratowniczego w Jednorożcu.
Do dramatycznych wydarzeń doszło w sobotę, 23 listopada, w miejscowości Żelazna Rządowa w gminie Jednorożec. Gdy ktoś wezwał pomoc do nieprzytomnego 55-letniego mężczyzny z podejrzeniem nagłego zatrzymania krążenia, okazało się, że w pobliżu nie ma wolnej karetki.
Jako pierwsi do poszkodowanego zostali zadysponowani strażacy z OSP Brodowe Łąki, którzy natychmiast rozpoczęli resuscytację krążeniowo-oddechową. Dopiero później na miejsce dotarł zespół ratownictwa medycznego z Myszyńca. Niestety, mimo wysiłków służb, lekarz stwierdził zgon mężczyzny.
"To kolejna rodzina, której świat zawalił się w jednej chwili"
Tragedia w Żelaznej Rządowej wywołała falę komentarzy i gniewu wśród mieszkańców powiatu oraz lokalnych służb ratunkowych. "Nie powinno tak być! Nie w 2025 roku! Nie w naszym powiecie!" – alarmują ratownicy medyczni z Przasnysza, którzy od kilku tygodni ostrzegają przed niedoborem karetek w regionie.
"Kolejna rodzina, której świat zawalił się w jednej chwili. Kolejna śmierć, której być może dałoby się uniknąć" – czytamy we wpisie, który wywołał oburzenie mieszkańców.
Plany ograniczenia pracy karetki w Jednorożcu budzą protest
Od kilku tygodni trwa spór dotyczący planu, który zakłada ograniczenie godzin pracy jednego z zespołów ratownictwa medycznego w powiecie przasnyskim. Mieszkańcy i służby ratownicze protestują przeciwko tym planom, wskazując, że już teraz karetek jest za mało. "To kolejny przykład, jak bardzo potrzebna jest karetka w Jednorożcu" – podkreślają strażacy z OSP KSRG Brodowe Łąki, którzy uczestniczyli w sobotniej akcji ratunkowej.
Ratownictwo Medyczne Przasnysz w swoim apelu do wojewody mazowieckiego protestuje przeciwko likwidowaniu godzin pracy dla zespołu ratownictwa w Jednorożcu. - TAK dla bezpieczeństwa mieszkańców i realnego dostępu do natychmiastowej pomocy - dodają.
"Zmniejszanie dostępności ZRM to igranie z ludzkim życiem" – ostrzegają ratownicy.
"Ile takich historii musi się wydarzyć?"
Sobotnia tragedia w Żelaznej Rządowej to kolejny argument w rękach protestujących mieszkańców. Pytanie, które pada w social mediach, brzmi: "Ile takich historii musi się wydarzyć, żeby ktoś wreszcie powiedział 'dość' i zrobił to, co konieczne?".
Niestety, w ostatnim czasie dyskusja o stanie służby zdrowia przybrała na sile. W naszym regionie strażacy wyjeżdżali już do ratowania młodej kobiety w Bandysiach, gm. Czarnia. Niestety - również skończyło się to tragicznie.

O tragedii z powiatu ostrołęckiego głośno w całej Polsce. "Szanujemy strażaków, ale..." [WIDEO]
Szerokim echem odbiło się w całej Polsce tragiczne wydarzenie z powiatu ostrołęckiego. Na tej bazie wywołana została dyskusja dotycząca służby zdrowia. …
Sprawa stała się paląca – mieszkańcy powiatu przasnyskiego domagają się interwencji na szczeblu wojewódzkim i zapewnienia odpowiedniej liczby zespołów ratownictwa medycznego, które będą w stanie dotrzeć na czas do potrzebujących pomocy. Na razie jednak pozostaje pytanie, czy głos protestujących zostanie wysłuchany, zanim dojdzie do kolejnej tragedii.


fot. OSP Brodowe Łąki
![Wypadek na skrzyżowaniu dróg wojewódzkich. Interwencja straży i medyków [ZDJĘCIA]](./luba//dane/pliki/zdjecia/2025/m/wypadek_deby.jpg)
![15. Ostrołęckie Slajdowisko Podróżnicze [ZDJĘCIA]](./luba//dane/pliki/zdjecia/2025/m/img_20251122_140859025_normal.jpg)


1
5
25