Już 31 marca Sąd Apelacyjny w Białymstoku rozpatrzy apelację w jednej z najbardziej wstrząsających spraw kryminalnych ostatnich lat. Na ławie oskarżonych zasiadali dwaj bracia, którzy - powodowani żądzą odwetu - mieli pobić 67-letniego mieszkańca Czarni, a jego ciało wrzucili do rzeki.
Zemsta za brata
Tragedia rozegrała się 17 sierpnia 2024 roku. Z ustaleń prokuratury wynika, że Marek G. (41 l.) napadł na Tadeusza G. na przystanku autobusowym w Czarni. Powodem ataku była osobista uraza - mężczyzna obwiniał pokrzywdzonego o pobicie swojego brata Romana. Uderzał ofiarę pięściami po głowie, aż ta upadła na chodnik.

Dwaj bracia z Czarni skazani za pobicie ze skutkiem śmiertelnym. To była koszmarna zemsta
Brutalny atak w Czarni zakończył się tragedią. Dwaj bracia zostali skazani na wieloletnie więzienie za pobicie ze skutkiem śmiertelnym 67-letniego mężczyzny. Sąd ustalił, że wyważyli drzwi do domu…
Tadeuszowi G. udało się wstać i dotrzeć do własnego domu. Wydawało się, że najgorsze minęło. Mylił się.
Wyważyli drzwi, bili do utraty przytomności
Dalej śledczy ustalili, że Marek G. zadzwonił do swojego brata Zdzisława Janusza G. (46 l.) i obaj razem wyruszyli pod adres pokrzywdzonego. Z komunikatu prokuratury wynika, że bracia G. wyważyli drzwi wejściowe i wspólnie zaatakowali 67-latka wewnątrz jego własnego domu. Przez długi czas zadawali mu się uderzenia pięściami - po głowie i całym ciele.
Tadeusz G. doznał rozległych obrażeń zewnętrznych - ran tłuczonych głowy, podbiegnięć krwawych okolic oczodołów, licznych otarć i siniaków na całym ciele. Najgroźniejsze okazały się jednak urazy wewnętrzne: krwiak podtwardówkowy prawej półkuli mózgowej i obrzęk mózgu. To one doprowadziły do ostrej niewydolności krążeniowo-oddechowej i śmierci mężczyzny.
Bracia wyciągnęli ciało z domu i wrzucili je do pobliskiej rzeki Trybówki. Zwłoki odnaleźli mieszkańcy wsi dopiero dwa dni później - 19 sierpnia 2024 roku.
Wyroki i apelacja
Sąd Okręgowy w Ostrołęce wydał wyrok 7 października 2025 roku. Zdzisław Janusz G. został skazany na 9 lat pozbawienia wolności, natomiast Marek G. na 12 lat więzienia. Obaj zostali również zobowiązani do wpłaty po 10 000 złotych na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym i Pomocy Postpenitencjarnej oraz obciążeni kosztami postępowania.
Prokuratura Rejonowa w Ostrołęce uznała wymierzone kary za słuszne i nie wnosiła odwołania. Apelacje złożyli natomiast obrońcy obu skazanych.
Rozprawa apelacyjna przed Sądem Apelacyjnym w Białymstoku zaplanowana jest na 31 marca 2026. Wyrok Sądu Okręgowego do czasu jej rozstrzygnięcia pozostaje nieprawomocny.


Ilustracja do tekstu




1
2
9
26