Miasto dołoży w tym roku do Miejskiego Zakładu Komunikacji około półtora miliona złotych. Prezydent Ostrołęki Paweł Niewiadomski przekonuje jednak, że od początku swojej kadencji mocno ograniczył koszty działania spółki. Zredukował zatrudnienie i, jak mówi, zrezygnował z niepotrzebnych stanowisk wiceprezesów.
O sytuację finansową MZK pytano podczas ostatniej sesji Rady Miasta. Prezydent przyznał, że w tym roku, z powodu rosnących kosztów, miasto będzie musiało dołożyć do spółki około 1,5 mln zł.
Paweł Niewiadomski przypomniał, że po objęciu urzędu przeprowadził w spółce cięcia.
– Ja zredukowałem tam zatrudnienie. Tam było tyle ludzi zatrudnionych, którzy nic nie robili – mówił prezydent.
Prezydent zwracał też uwagę na koszty kadry zarządzającej w miejskich spółkach. Jak mówił, uważa, że funkcje wiceprezesów są niepotrzebne, bo generują jedynie dodatkowe koszty, które w skali roku sięgają dziesiątek, a nawet setek tysięcy złotych.
– My staramy się te wydatki bieżące trzymać i w mojej ocenie je trzymamy – zapewniał.





![Darmowa kawa i pączki w Ostrołęce. Wystarczyło spełnić jeden warunek [ZDJĘCIA]](./luba//dane/pliki/zdjecia/2026/m/ostrolecki_pit_stop.png)


1
5
10
12