Zapytaliśmy naszych czytelników, czego brakuje im w Ostrołęce. Odpowiedzi posypały się szybko i bez zahamowań - od zupełnie codziennych potrzeb po naprawdę ambitne pomysły. Lista, która powstała, to ciekawy obraz tego, jak ostrołęczanie patrzą dziś na swoje miasto i co chcieliby zmienić.
Zieleń, ławki i toalety - czyli sprawy podstawowe
Wiele odpowiedzi dotyczyło codziennego komfortu w mieście. Wanda zwróciła uwagę na bardzo prozaiczną, ale ważną kwestię: – Szaletów miejskich w ważnych punktach w Ostrołęce. Przyulicznych zakątków zieleni z ławkami dla chwilowego odpoczynku. Czyli betonowe place należałoby zamienić w mini parki. Z kwiatami, drzewami dającymi cień, punktem z wodą do picia.
Emilia z kolei wskazała na kwestię, o której dyskutuje się w Ostrołęce od lat:
Ścieżek rowerowych w centrum miasta.
Praca i przemysł. To nie wraca przypadkiem
Pytanie o to, czego brakuje miastu, niemal zawsze prowadzi do tematu pracy. I tym razem nie było inaczej. – Miejsc pracy!!! – krótko i dosadnie napisał Ireneusz.
Paweł rozwinął ten wątek: – Fabryk, które dałyby miejsca pracy niejednej osobie.
Z kolei Michał połączył temat zatrudnienia z wciąż niedokończoną inwestycją: – Ukończenia budowy elektrowni, która da stabilne zasilanie elektryczne dla nowych firm, które dałyby stabilne zatrudnienie naszym mieszkańcom.
Dworzec, parkingi, infrastruktura
Sławomir poruszył sprawę, która od dawna jest „cierniem" miasta:
Dworzec PKS i zrobić porządek z tym reliktem słusznie minionej epoki, bo od tylu lat straszy i przynosi wstyd miastu, mieszkańcom i chyba włodarzom.
Dominik z kolei wskazał na bardziej praktyczny problem, który dotyka wielu mieszkańców: - Parkingów bez opłat, szczególnie pod szpitalem.
Mariola spojrzała szerzej - nie tylko na centrum, ale na obrzeża: "Zadbać o obrzeża miasta Ostrołęki. Są zaniedbane. Osiedle Stacja to jest wstyd. Coś fajnego zaczęło się dziać, ale to jeszcze jest mało".
Kultura, rozrywka, sport
Tutaj pomysłów było najwięcej - i były bardzo różnorodne. Paweł wpadł na ambitny pomysł:
Czas na miejski amfiteatr! Potrzebujemy w mieście amfiteatru z zadaszoną widownią na min. 5000 miejsc. Najlepiej z kaskadowymi ławkami, żeby każdy – niezależnie od rzędu – wszystko dobrze widział. To byłoby idealne miejsce na letnie koncerty i inne tego typu wydarzenia!
Co ciekawe, niedawno prezydent Paweł Niewiadomski zapowiedział, że amfiteatr ma powstać w ramach przebudowy terenu po „starym szpitalu" przy ulicy Sienkiewicza.
Sebastian zaproponował: - Kryty tor z gokartami, fajna sprawa dla każdego i w każdym wieku i o każdej porze roku.
Barbara była bardziej zwięzła: "Dyskoteki z prawdziwego zdarzenia". A Julia połączyła kuchnię ze sportem:
Pizzy typu Detroit oraz siłowni całodobowej!
A Kacper dodał z muzycznej perspektywy:
– Brakuje mi jednego dużego sklepu muzycznego.
Społeczność, lokalne inicjatywy, atmosfera
Niektóre odpowiedzi wykraczały poza infrastrukturę. Edyta zwróciła uwagę na coś, co kilka razy wraca w tego typu dyskusjach:
Wyprzedaży garażowych, kiermaszu książek. Ludzie mają tego tyle po domach – zamiast ciągle kupować nowe w sieciówkach albo z chińskiego rynku, można było lokalnie się powspierać i dzieci nauczyć odpowiedzialności.
Beata sformułowała swoją odpowiedź na pewnym poziomie ogólności - ale dla wielu czytelników była to chyba odpowiedź najbardziej trafiająca w sedno: – Spokoju, ciszy, kultury w narodzie, szacunku wzajemnego, poczucia bezpieczeństwa, tolerancji itd. itp.
Jedno jest pewne: ostrołęczanie mają sporo do powiedzenia o swoim mieście. A z takich oddolnych głosów nieraz rodzą się najciekawsze pomysły, które warto, by trafiały na biurka decydentów.





![Milionowe wsparcie dla regionu ostrołęckiego. Pierwsze umowy w ramach programów Mazowsza podpisane [ZDJĘCIA]](./luba//dane/pliki/zdjecia/2026/m/1ca48e2b-5f71-46c2-bef5-51b2bc84df85.jpg)


1
4
7
12