Sąd Okręgowy w Ostrołęce wydał wyrok w głośnej sprawie napadu na lokal usługowy w Ostrowi Mazowieckiej. Trzej oskarżeni – Jakub M., Bartosz K. i Karol G. – zostali skazani za rozbój, jednak sąd zmienił pierwotną kwalifikację prawną czynu, uznając, że użyty przez sprawców gaz nie stanowił środka obezwładniającego.
Jak przekazała prokurator Elżbieta Edyta Łukasiewicz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce, oskarżeni byli pierwotnie sądzeni o zbrodnię rozboju z art. 280 § 2 Kodeksu karnego. Do zdarzenia doszło 22 stycznia 2026 roku w lokalu usługowym przy ulicy Lubiejewskiej w Ostrowi Mazowieckiej.
Według aktu oskarżenia, mężczyźni działając wspólnie i w porozumieniu dokonali rozboju na pokrzywdzonych, posługując się ręcznym miotaczem gazu, którym pryskali ofiarom prosto w twarz, a jednocześnie rozlali w lokalu kwas butanowy. Sprawcy mieli w ten sposób doprowadzić pokrzywdzonych do stanu bezbronności i zażądać wydania posiadanych pieniędzy, stosując przy tym przemoc – jedna z pokrzywdzonych została przewrócona na podłogę poprzez podstawienie jej nogi. Ostatecznie napastnicy zabrali w celu przywłaszczenia 850 złotych.
W trakcie procesu sąd dokonał zmiany w kwalifikacji prawnej zarzucanego czynu. Uznał, że zachowanie wszystkich oskarżonych wypełniło znamiona przestępstwa z art. 280 § 1 k.k., a nie – jak zarzucała prokuratura – z art. 280 § 2 k.k. Kluczowym elementem tej zmiany było ustalenie, że ręczny miotacz gazu nie stanowi środka obezwładniającego w rozumieniu przepisów, co złagodziło kwalifikację prawną czynu z kwalifikowanej postaci rozboju na jego typ podstawowy.
Wyrok dla trzech oskarżonych
Sąd wymierzył poszczególnym oskarżonym różne kary. Jakub M. i Bartosz K. zostali skazani na po 2 lata i 6 miesięcy pozbawienia wolności, a dodatkowo na karę grzywny w wymiarze 200 stawek dziennych po 20 złotych każda. Karol G. otrzymał tzw. karę mieszaną – 6 miesięcy pozbawienia wolności oraz 2 lata ograniczenia wolności.
Sąd orzekł ponadto wobec wszystkich oskarżonych solidarny obowiązek naprawienia szkody oraz zapłaty zadośćuczynienia na rzecz pokrzywdzonych w kwotach 10 tysięcy i 15 tysięcy złotych.
Wyrok nie jest prawomocny.
Prokuratura Rejonowa w Ostrowi Mazowieckiej złożyła już do Sądu Okręgowego w Ostrołęce wniosek o sporządzenie pisemnego uzasadnienia wyroku, co jest zwykle pierwszym krokiem w kierunku ewentualnej apelacji.
Przypomnienie okoliczności sprawy
Warto przypomnieć, w jaki sposób sprawa wyszła na jaw. Wieczorem 22 stycznia br. Komenda Powiatowa Policji w Ostrowi Mazowieckiej otrzymała zgłoszenie od zarządcy pobliskiego bloku przy ul. Lubiejewskiej, dotyczące nieprzyjemnego, chemicznego zapachu wydobywającego się z lokalu w sąsiednim budynku.
Na miejsce skierowano policjantów, którzy potwierdzili obecność intensywnej, nieprzyjemnej woni. Interweniowała także straż pożarna, jednak nie stwierdzono zagrożenia dla mieszkańców pobliskiego bloku. Funkcjonariusze podjęli decyzję o siłowym wejściu do lokalu. Wewnątrz nie zastano nikogo, jednak policjanci ujawnili pięć nielegalnych automatów do gier hazardowych, kilka tysięcy złotych w gotówce oraz rozlaną na podłodze ciecz o intensywnym zapachu - wspomniany kwas butanowy.
W związku z ujawnionymi okolicznościami wszczęto śledztwo o czyn z art. 280 § 2 k.k. W jego toku zatrzymano trzech mieszkańców powiatu wyszkowskiego – Jakuba M., Bartosza K. i Karola G. – którzy ostatecznie stanęli przed sądem i usłyszeli - na ten moment nieprawomocny - wyrok skazujący.









1
7