Uścisk dłoni, łzy wzruszenia i ciche „dziękuję”, które znaczy więcej niż tysiąc słów. Dokładnie rok po dramatycznym pożarze „Gospody pod Jemiołami” w Łodziskach, jej właściciele spotkali się z bohaterami tamtych wydarzeń – strażakami, którzy z narażeniem życia ratowali ich dorobek przed całkowitym unicestwieniem.
Pożar, który wybuchł dwanaście miesięcy temu, wstrząsnął całą okolicą. Skala zniszczeń była porażająca – ogień błyskawicznie zajął poszycie dachowe oraz część mieszkalną na piętrze, siejąc spustoszenie również w samej restauracji. Straty oszacowano na kwotę około miliona złotych.

Tak wyglądała heroiczna akcja strażaków w Łodziskach. Warunki były ekstremalne [WIDEO, ZDJĘCIA]
Ponad pięćdziesięciu strażaków walczyło z potężnym pożarem, który strawił znaną lokalną restaurację "Gospoda Pod Jemiołami". Akcja gaśnicza okazała się jedną z najbardziej wymagających w ostatnich…
W akcji ratunkowej, określanej przez ekspertów jako ekstremalnie trudna, wzięło udział ponad 50 strażaków z Państwowej oraz Ochotniczej Straży Pożarnej. Walka z żywiołem wymagała nie tylko ogromnej siły, ale i precyzji. W wyniku pożaru konstrukcja dachu uległa całkowitemu zniszczeniu, co stworzyło śmiertelne niebezpieczeństwo dla ratowników. Strażacy musieli operować w warunkach skrajnie niestabilnej konstrukcji, by zapobiec rozprzestrzenieniu się ognia na fundamenty i pozostałe części obiektu. To właśnie dzięki poświęceniu tych kilkudziesięciu osób, gospoda nie zniknęła całkowicie z powierzchni ziemi.
Choć widok pogorzeliska odbierał nadzieję, właściciele „Gospody pod Jemiołami” nie zostali sami. Niemal od razu po tragedii ruszyła lawina wsparcia, która zjednoczyła sąsiadów, przyjaciół oraz lokalnych przedsiębiorców. Pomoc płynęła z każdego zakątka Polski.
Dzięki tej niezwykłej solidarności, stało się to co wydawało się niemożliwe – zaledwie dwa miesiące po pożarze gospoda została odbudowana. Darczyńcy i wolontariusze udowodnili, że wspólny cel potrafi zdziałać cuda, przywracając blask miejscu, które dla wielu było obowiązkowym przystankiem w drodze na Mazury.
Wzruszające podziękowania w rok od tragedii
W rocznicę tych traumatycznych chwil, w murach odbudowanej gospody odbyło się kameralne, ale niezwykle emocjonalne spotkanie. Właściciele obiektu zaprosili strażaków, którzy rok wcześniej ratowali gospodę od płomieni i ryzykowali życie walcząc z żywiołem
Ze łzami w oczach gospodarze dziękowali ratownikom za ich profesjonalizm i odwagę. Podkreślano, że gdyby nie determinacja strażaków, dziś nie byłoby czego odbudowywać. Spotkanie było wyrazem najgłębszej wdzięczności dla „cichych bohaterów”.







![Gospoda w Łodziskach odbudowana! "Kurpiaki to nie są ludzie, to są anioły" [WIDEO]](./luba//dane/pliki/zdjecia/2025/m/terar.jpg)




![Szok po pożarze Gospody pod Jemiołami w Łodziskach. "Ogromna szkoda, serce boli" [WIDEO, ZDJĘCIA]](./luba//dane/pliki/zdjecia/2025/m/bez_tytulu_1024_x_788_px_1.png)
![Tak wyglądała heroiczna akcja strażaków w Łodziskach. Warunki były ekstremalne [WIDEO, ZDJĘCIA]](./luba//dane/pliki/zdjecia/2025/m/bez_tytulu_1024_x_788_px.png)
1
2
9