Dyrektor programowy Telewizji Republika Michał Rachoń był w środę 8 kwietnia przesłuchiwany w prokuraturze w Ostrołęce w sprawie nagrań rozmów Romana Giertycha z Donaldem Tuskiem i innymi osobami, jakie zostały wyemitowane na antenie tej stacji. Co Rachoń powiedział tuż po przesłuchaniu?
Prokuratura Okręgowa w Ostrołęce prowadzi śledztwo zainicjowane zawiadomieniem o popełnieniu przestępstwa złożonym przez posła Romana Giertycha. Chodzi o nagrania rozmów Giertycha z Donaldem Tuskiem, jakie wyemitowała Telewizja Republika. Giertych złożył zawiadomienie, a sprawa trafiła do Ostrołęki. I tym sposobem, miasto nad Narwią w charakterze świadków musieli już odwiedzić m.in. Tomasz Sakiewicz czy Piotr Nisztor. Kolejnym świadkiem był Michał Rachoń.

Michał Rachoń z TV Republika w prokuraturze w Ostrołęce. "Nie będę dzielił się żadną wiedzą"
Dyrektor programowy Telewizji Republika Michał Rachoń przyjechał do Ostrołęki na przesłuchanie ws. tzw. "taśm Giertycha". Śledztwo dotyczy nagrań z udziałem Romana Giertycha i Donalda Tuska, a także…
"Zapowiadam i informuję, wszystko co w tej sprawie zrobiliśmy jest chronione tajemnicą dziennikarską. Nie będę dzielił się z prokuraturą żadną wiedzą, którą na ten temat posiadam" - zapowiadał Rachoń tuż przed wejściem na przesłuchanie.
A po przesłuchaniu na Rachonia czekała już przed wejściem ekipa TV Republika z reporterką Mają Drzewiecką.
- Ja oczywiście o części przesłuchania nie mogę mówić, bo jest objęta tajemnicą - powiedział dyrektor programowy TV Republika. Dalej Rachoń mówił wiele o Romanie Giertychu i taśmach ujawnionych przez Republikę. Nie zabrakło wątku "Gazety Wyborczej".
"W naszych materiałach opisaliśmy i zacytowaliśmy dokładne treści rozmów, jakie odbywały się pomiędzy tymi ludźmi polityki" - stwierdził Rachoń, zapewniając: - Nie będziemy zdradzać tajemnic dziennikarskich TV Republika.


kadr z TV Republika

1
5
17
22