2011-08-17T22:57:00+02:00 eOstroleka.pl
Ostrołęka,

Koniec senatora Majkowskiego w PiS. „Wystąpię do sądu, żądając przeprosin i dużej sumy pieniędzy”

REKLAMA
Senator Krzysztof Majkowski (fot. eOstroleka.pl)
REKLAMA
Wybory parlamentarne 2011

: To już pewne - ostrołęcki senator Prawa i Sprawiedliwości Krzysztof Majkowski nie będzie starał się o reelekcję z listy tej partii. Władze PiS nie zgodziły się na jego ponowne kandydowanie. Majkowski w odpowiedzi na tę decyzję ostro zaatakował posła PiS Arkadiusza Czartoryskiego, oskarżając go m.in. o chronienie złodziei i przestępców. Sprawa najprawdopodobniej znajdzie finał w sądzie.

- Prawda jest taka, że to poseł Czartoryski skutecznie zablokował mój start do Senatu. O tym, że nie będę kandydatem PiS do Senatu powtarzał wielokrotnie do wielu osób już na przełomie bieżącego roku. Kwestią, która zadecydowała o tym fakcie, było moje zawiadomienie z sierpnia 2009 r. do NIK i prokuratury o wyprowadzeniu ze spółki skarbu państwa (chodzi o ostrołęcką elektrownię - przyp. red.) ponad 30 mln zł, a wszystko przez to, że głównym sprawcą tej sytuacji jest dobry kolega posła Czartoryskiego. Pan poseł Czartoryski zamiast ścigać złodziei i przestępców, robi wszystko, aby ich uchronić przed odpowiedzialnością, broni ich jak tylko może, ale ja jestem pewien, że prawda się obroni sama - powiedział nam Majkowski, kiedy zapytaliśmy go o to, czy to prawda, że nie będzie go na liście partii. - Obecnie w PiS, w okręgu siedlecko-ostrołęckim, jest taka sytuacja, że na listach do Sejmu są osoby, które w wyborach samorządowych zdobyły na przykład 60 głosów, a dla senatora, który zdobył prawie 100 tys. głosów w ostatnich wyborach parlamentarnych miejsca na liście po prostu zabrakło. To jest cały komentarz do tej sytuacji - dodał senator.  

W rozmowie z naszym portalem Arkadiusz Czartoryski potwierdza, że rzeczywiście był przeciwny kandydowaniu Majkowskiego z listy PiS.

- W związku z wypowiedzią Krzysztofa Majkowskiego dotyczącą kandydowania do Senatu RP pragnę wyjaśnić, że osobiście wnioskowałem do struktur partii o wykluczenie jego kandydatury - przyznaje Czartoryski. - W Prawie i Sprawiedliwości istnieje demokracja i o każdej kandydaturze do parlamentu decydujemy wspólnie. Członkowie Komitetu PiS Miasta Ostrołęki i Komitetu PiS Powiatu Ostrołęckiego podejmując imienne uchwały poparli kandydaturę Roberta Mamątowa, jednocześnie odrzucając kandydaturę Krzysztofa Majkowskiego. Podobnie Klub Radnych PiS Rady Miasta Ostrołęki jednomyślnie poparł kandydaturę pana Roberta Mamątowa. Zarząd Okręgowy PiS okręgu siedlecko-ostrołęckiego również w głosowaniach poparł kandydaturę Mamątowa, a nie Majkowskiego. Wreszcie władze centralne partii czyli Komitet Polityczny PiS nie poparł Krzysztofa Majkowskiego jako kandydata w wyborach do Senatu, zgłaszając jednocześnie kandydaturę Roberta Mamątowa. Dodatkowo Mamątow dostał poparcie kliku komisji zakładowych NSZZ Solidarność z Ostrołęki. W tej sytuacji panu Majkowskiemu musimy odmówić zgody na kandydowanie z listy PiS - wyjaśnia Czartoryski.

Poseł Prawa i Sprawiedliwości odniósł się także do zarzutów senatora pod jego adresem, że jakoby „zamiast ścigać złodziei i przestępców, robi wszystko, aby ich uchronić przed odpowiedzialnością”.

- Odnośnie oskarżeń Krzysztofa Majkowskiego pod moim adresem informuję stanowczo, że opluwanie i atak polityczny ma swoje granice. Oświadczam, że nie mam nic wspólnego z oskarżeniami Krzysztofa Majkowskiego kierowanymi pod adresem jakichkolwiek władz elektrowni Energa Ostrołęka. Będąc szefem Komisji do Spraw Kontroli Państwowej, na życzenie pana Majkowskiego sam napisałem pismo do ABW w tej sprawie i otrzymałem odpowiedź, że w elektrowni trwa postępowanie wyjaśniające - mówi Czartoryski.

Poseł dodaje również, że nie zamierza pozostać obojętnym wobec oskarżeń Majkowskiego.

- Polska jest państwem, w którym istnieje prawo i oświadczam, że wystąpię na drogę sądową żądając przeprosin, wpłacenia dużej sumy pieniędzy na cel charytatywny tytułem odszkodowania oraz zakazu rozpowszechniania pomówień i kłamliwych informacji. Ponieważ w podobnym tonie wypowiedział się pod moim adresem lider PO Andrzej Kania, wygląda to na umówiony atak polityczny, właśnie tuż przed wyborami. Jednak nawet gorycz z powodu końca kariery politycznej nie zwalnia Krzysztofa Majkowskiego z przestrzegania prawa - podkreśla Czartoryski.

Zagadką pozostawało, dlaczego Czartoryski oraz kolejne szczeble struktur PiS były przeciwne kandydowaniu Majkowskiego z listy partii. Spróbowaliśmy to ustalić. Z informacji, do której dotarła nasza redakcja wynika, że jednym z powodów mogło być to, iż władze partii nie były zadowolone z faktu zatrudnienia przez Krzysztofa Majkowskiego we własnym biurze senatorskim jego obecnej partnerki.

- Biura parlamentarzystów utrzymywane są z pieniędzy podatników i nie można w nich zatrudniać osób, z którymi prywatnie żyje się w związku, to łamie zasady etyczne polityka partii Prawo i Sprawiedliwość - powiedział nam anonimowo członek władz PiS.

Jak udało nam się dowiedzieć, Krzysztof Majkowski będzie startował do Senatu z listy utworzonego przez siebie komitetu - Komitet Wyborczy Wyborców Krzysztofa Majkowskiego.

REKLAMA
Zobacz również
Kalnedarz imprez
sierpień 2020
PnWtŚrCzPtSoNd
 27  28  29  30  31 1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
 24 25 26 27 28 29 30
 31  1  2  3  4  5  6