Zatrzymane prawo jazdy, 14 punktów karnych i mandat w wysokości 4 tysięcy złotych - tak zakończyła się podróż 34-letniego mieszkańca Ostrołęki, który motocyklem pędził przez Kolno ze zdecydowanie zbyt dużą prędkością. O sprawie poinformowała policja.
Do zdarzenia doszło na ulicy Konstytucji 3 Maja w Kolnie, gdzie funkcjonariusze zatrzymali motocyklistę do kontroli. Jak ustalili mundurowi, 34-latek jechał z prędkością 113 km/h w miejscu, w którym obowiązuje ograniczenie do 50 km/h - przekroczył więc dozwoloną prędkość ponad dwukrotnie.
Konsekwencje takiej jazdy były natychmiastowe - policjanci zatrzymali mężczyźnie prawo jazdy, a na jego konto trafiło 14 punktów karnych.
To nie pierwszy raz
Sprawdzenie kierowcy w policyjnych systemach ujawniło, że nie był to jego pierwszy raz w takiej sytuacji. Jak się okazało, dwa miesiące wcześniej mężczyzna również został zatrzymany za przekroczenie dozwolonej prędkości.
Ponowne złamanie tego samego przepisu w krótkim odstępie czasu miało swoją cenę - zgodnie z obowiązującymi przepisami o tzw. recydywie drogowej, 34-latek otrzymał mandat dwukrotnie wyższy niż standardowy. Tym razem musiał zapłacić 4 tysiące złotych.
Czym jest recydywa drogowa?
Policja przypomina, że w ruchu drogowym obowiązują przepisy dotyczące tzw. recydywy. Dotyczą one sytuacji, w której kierowca ponownie łamie przepisy z tej samej grupy wykroczeń w ciągu 2 lat od poprzedniego naruszenia. W takim przypadku mandat drogowy jest automatycznie dwukrotnie wyższy niż za wykroczenie popełnione po raz pierwszy.
Sprawa ostrołęckiego motocyklisty pokazuje, że nagminne łamanie przepisów o ograniczeniach prędkości może szybko i dotkliwie odbić się na portfelu kierowcy - a przede wszystkim stanowi realne zagrożenie dla bezpieczeństwa na drodze.



![Nietypowa kraksa w Ostrołęce. Osobówka kontra uliczna latarnia [ZDJĘCIA]](./luba//dane/pliki/zdjecia/2026/m/772817379_3983174331985691_6920193952387361243_n.jpg)




1
28
31