Desperacka próba ucieczki przed wymiarem sprawiedliwości zakończyła się fiaskiem. 30-letni mieszkaniec Łomży, chcąc uniknąć odsiadki, zdecydował się na skok z okna na trzecim piętrze. Zamiast na wolność, trafił prosto w ręce czekających na dole funkcjonariuszy.
Policjanci z wydziału kryminalnego łomżyńskiej komendy od pewnego czasu pracowali nad ustaleniem miejsca pobytu 30-latka. Mężczyzna był poszukiwany listem gończym, jednak skutecznie unikał kontaktu z organami ścigania. Przełom nastąpił w poniedziałek, gdy mundurowi zapukali do drzwi jednego z mieszkań na terenie miasta.
Drzewo nie stało się drogą do wolności
Początkowo sytuacja była napięta. Poszukiwany oraz jego partnerka, przebywający wewnątrz lokalu, kategorycznie odmawiali otwarcia drzwi. Policjanci nie dali za wygraną i zapowiedzieli siłowe wejście do środka. Wizja wyważenia drzwi popchnęła 30-latka do ryzykownej decyzji.
Mężczyzna otworzył okno na trzecim piętrze i wyskoczył. Upadek zamortyzowało wysokie drzewo rosnące bezpośrednio pod blokiem. Uciekinier, po zejściu na ziemię, próbował jeszcze ratować się biegiem, jednak nie miał szans – budynek był szczelnie otoczony przez funkcjonariuszy.
10 miesięcy za kratami
Lekkomyślne zachowanie nie tylko naraziło życie i zdrowie 30-latka, ale okazało się całkowicie bezskuteczne. Po zatrzymaniu mężczyzna został przewieziony do jednostki policji, skąd trafi prosto do zakładu karnego.
Zatrzymany ma do odbycia karę 10 miesięcy pozbawienia wolności. Wyrok usłyszał za zniszczenie mienia oraz znęcanie się. Tym razem od odpowiedzialności nie uda mu się już uciec.


fot. KMP w Łomży
![Znamy powody zatrzymania 40-latka. Akcja kontrterrorystów w Ostrołęce [WIDEO]](./luba//dane/pliki/zdjecia/2026/m/275-247004.jpg)
![Nie uwierzycie, gdzie próbował schować się przed policją. Ta kryjówka przejdzie do historii! [FOTO]](./luba//dane/pliki/zdjecia/2026/m/projekt_bez_nazwy19-0.png)


1
4
10
15