Przez wiele miesięcy zmieniał miejsca pobytu, liczył na to, że zdoła uniknąć kary. Mylił się. Ostrołęccy kryminalni z Zespołu Poszukiwań i Identyfikacji Osób dotarli do niego w Legionowie i zatrzymali w ciągu kilkudziesięciu sekund. Paweł E., skazany prawomocnym wyrokiem za zgwałcenie małoletniego poniżej 15. roku życia, 19 marca 2026 roku trafił do zakładu karnego. Jego wizerunek widnieje w rejestrze sprawców przestępstw seksualnych.
Historia sprawy Pawła E. to jeden z bardziej zawiłych i długotrwałych procesów karnych w ostrołęckim wymiarze sprawiedliwości. Mężczyzna stanął przed sądem oskarżony o zgwałcenie małoletniego poniżej 15. roku życia - przy użyciu przemocy doprowadził dziecko do stosunku oralnego oraz poddania się innej czynności seksualnej. Do przestępstw dochodziło na terenie Ostrołęki.

Kropka nad "i". To ostateczny finał sprawy księdza-pedofila Łukasza R.
Sąd Najwyższy postawił kropkę nad "i" w sprawie Łukasza R. – księdza, który przez lata wykorzystywał seksualnie małoletniego chłopca i rozpijał dzieci w parafiach na Mazowszu i Podlasiu. SN oddalił…
Jak informuje Prokuratura Okręgowa w Ostrołęce, Sąd Okręgowy w Ostrołęce trzykrotnie wydawał wyroki uniewinniające Pawła E. od stawianego mu zarzutu. Za każdym razem prokuratura wnosiła apelację, a Sąd Apelacyjny w Białymstoku trzykrotnie uchylał wyroki sądu pierwszej instancji i kierował sprawę do ponownego rozpoznania.
Przełom nastąpił dopiero za czwartym razem. 22 listopada 2024 roku Sąd Okręgowy w Ostrołęce uznał Pawła E. winnym wszystkich zarzucanych mu czynów. Sąd stwierdził, że oskarżony - zarówno usiłował, jak i faktycznie doprowadził małoletniego poniżej 15. roku życia przy użyciu przemocy do stosunku oralnego oraz poddania się innej czynności seksualnej. Co więcej, sąd uznał go winnym tego, że czterokrotnie użył wobec dziecka groźby bezprawnej, by wywrzeć wpływ na zeznania małoletniego świadka.
Sąd Okręgowy orzekł karę łączną 4 lat i 4 miesięcy pozbawienia wolności. Sąd Apelacyjny w Białymstoku wyrokiem z 4 czerwca 2025 roku utrzymał ten wyrok w mocy. Obrońca skazanego wniósł kasację do Sądu Najwyższego, jednak 11 grudnia 2025 roku Sąd Najwyższy oddalił ją jako oczywiście bezzasadną. Wyrok jest prawomocny i ostateczny. W uzasadnieniu SN wskazał:
Wszystkie zarzuty z kasacji obrońcy jednoznacznie zmierzają do zakwestionowania ustaleń w zakresie sprawstwa i winy skazanego. Zdaniem skarżącego błędy w tym zakresie wynikają z jednej strony z wadliwości i niekompletności materiału dowodowego z drugiej zaś z dowolności w jego ocenie, co w wyniku rzekomej nieprawidłowości w kontroli odwoławczej miało doprowadzić do rażących uchybień wymagających uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy sądowi II instancji do ponownego rozpoznania. Skarżąca nie ma jednak racji. Co więcej, obrońca w tym nadzwyczajnym środku powiela twierdzenia podnoszone już uprzednio w apelacji, w odniesieniu do których sąd II instancji wypowiedział się w uzasadnieniu swojego orzeczenia. Przyjęta przez obrońcę formuła, polegająca na jedynie powierzchownym zakwestionowaniu kontroli odwoławczej, a następnie powielenie treści zarzutów apelacji, uwydatnia polemiczność twierdzeń zawartych w kasacji, co również nie mogło wywołać oczekiwanego rezultatu w postaci wydania przez Sąd Najwyższy orzeczenia kasatoryjnego.
Uciekał przez wiele miesięcy, zmieniał miejsca pobytu
Prawomocny wyrok to jedno - jego wykonanie to drugie. Paweł E. postanowił uchylać się przed odbyciem kary. Przez wiele miesięcy ukrywał się przed organami ścigania, regularnie zmieniając miejsca pobytu i licząc na to, że uda mu się uniknąć konsekwencji.
Jeszcze kilka dni temu pytaliśmy w sądzie o sprawę Pawła E. i usłyszeliśmy, że jest on poszukiwany listem gończym. Podjęte zostały nawet kroki do próby publikacji listu gończego z wizerunkiem poszukiwanego, ale... policjanci zadziałali w porę.
Za sprawę zabrali się policjanci z Zespołu Poszukiwań i Identyfikacji Osób Wydziału Kryminalnego Komendy Miejskiej Policji w Ostrołęce - jednostki, która pracuje 24 godziny na dobę, by osoby poszukiwane trafiły w końcu przed oblicze wymiaru sprawiedliwości. Jak podkreśla rzecznik KMP nadkomisarz Tomasz Żerański, każdego roku funkcjonariusze zatrzymują kilkadziesiąt osób poszukiwanych.
Kiedy do ostrołęckich kryminalnych dotarła informacja, że poszukiwany mieszkaniec Ostrołęki ukrywa się gdzieś poza miastem, natychmiast podjęli działania operacyjne. Intensywna praca i dobre rozpoznanie środowiska przyniosły efekt - funkcjonariusze ustalili, że Paweł E. może przebywać na terenie Legionowa i wytypowali konkretny adres, pod którym mógł się ukrywać.
Zatrzymanie w kilkadziesiąt sekund - mimo agresywnego psa
Akcja zatrzymania przebiegła błyskawicznie. Policjanci weszli do wytypowanego miejsca i zastali Pawła E. - całkowicie zaskoczonego. Sytuację komplikował agresywny pies znajdujący się na posesji, jednak nie stanowiło to przeszkody dla doświadczonych funkcjonariuszy. Mężczyzna został obezwładniony, a cała akcja trwała zaledwie kilkadziesiąt sekund.
Zatrzymany trafił najpierw do Komendy Miejskiej Policji w Ostrołęce, gdzie przeszedł niezbędne czynności procesowe. Następnie został doprowadzony do Zakładu Karnego, gdzie 19 marca 2026 roku formalnie rozpoczął odbywanie zasądzonej kary.
Paweł E. figuruje w rejestrze sprawców przestępstw seksualnych - publicznie dostępnej bazie danych, która umożliwia społeczeństwu sprawdzenie, czy w ich okolicy zamieszkują osoby skazane za tego rodzaju przestępstwa. Wpis do rejestru to jeden z elementów systemu ochrony potencjalnych ofiar, szczególnie dzieci.
Policja i prokuratura nie odpuszcza
Sprawa Pawła E. to kolejny przykład skuteczności ostrołęckich kryminalnych w poszukiwaniu osób ukrywających się przed wymiarem sprawiedliwości. – Ich determinacja i zaangażowanie sprawiają, że osoby próbujące uniknąć odpowiedzialności karnej prędzej czy później trafiają w ręce wymiaru sprawiedliwości – podkreśla nadkomisarz Żerański.
Dla ofiary i jej bliskich prawomocny wyrok i osadzenie sprawcy za kratkami to zamknięcie wieloletniego, traumatycznego rozdziału - procesu, który ciągnął się przez lata i wymagał determinacji przede wszystkim ze strony prokuratury.





![Kandydat PiS na premiera był w Ostrołęce. Przypominamy jego wizytę [ZDJĘCIA]](./luba//dane/pliki/zdjecia/2026/m/img_4547_normal.jpg)


1
2
9
30