W kwietniu 2025 roku sąd w Ostrołęce skazał Krystiana B. na dwa lata więzienia za przestępstwo seksualne. Po kilku miesiącach spędzonych w areszcie, młody mężczyzna wyszedł na wolność i odpowiadał jako oskarżony "z wolnej stopy". Niespełna miesiąc po nieprawomocnym wówczas wyroku, B. został zatrzymany pod zarzutem usiłowania zgwałcenia 13-latki. Znów grozi mu dożywocie.
Dostał dwa lata, choć prokuratura chciała trzy razy więcej
7 czerwca 2024 roku 20-letni wówczas Krystian B. miał dopuścić się, jak uznał sąd, przestępstw wobec trzech kobiet w różnym wieku. Najmłodsza z ofiar miała poniżej 15 lat, druga była nieletnia powyżej 15. roku życia, a trzecia - pełnoletnia. Prokuratura oskarżyła mężczyznę o "doprowadzenie pokrzywdzonych do poddania się innym czynnościom seksualnym przy użyciu przemocy". Dodatkowo znaleziono przy nim substancje psychotropowe. Do zdarzenia doszło w Ostrowi Mazowieckiej.
Krystian B. od 7 czerwca do 30 października 2024 r. siedział w areszcie, ale został z niego zwolniony. Był na wolności, gdy 28 kwietnia 2025 r. zapadł wyrok Sądu Okręgowego w Ostrołęce - został skazany na karę łączną 2 lata więzienia; przez 10 lat nie może zajmować się wszystkim, co związane jest z wychowaniem, edukacją, leczeniem małoletnich lub z opieką nad nimi.
Prokurator złożył apelację od wyroku z Ostrołęki, domagając się wymierzenia kary sześciu lat pozbawienia wolności. Lecz Sąd Apelacyjny w Białymstoku w październiku ub. r. po rozpoznaniu apelacji obrońcy i prokuratora tylko częściowo uwzględnił odwołanie oskarżyciela publicznego.
- W zakresie orzeczenia środka karnego w postaci świadczenia pieniężnego w związku ze skazaniem także za przestępstwo z Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii - wyjaśnia Prokurator Rejonowy w Ostrowi Mazowieckiej Andrzej Krystosiak. Wspomniane świadczenie pieniężne na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej to tysiąc złotych. Wymiar kary dwóch lat więzienia pozostał bez zmian, choć już w tamtym procesie Krystianowi B. groziło dożywocie.
Gdy zapadał prawomocny wyrok, Krystian B. był już podejrzewany o kolejne przestępstwo...
Był nieprawomocnie skazany i... wolny. 13-latka przeżyła koszmar
Kiedy wyrok był jeszcze nieprawomocny, a Krystian B. wciąż był wolny - niespełna miesiąc po orzeczeniu, 20 maja 2025 r., w pobliżu Ostrowi Mazowieckiej miał zaaakować 13-letnią dziewczynkę wracającą ze szkoły. Sprawca wciągnął nastolatkę do lasu, przewrócił ją i zaczął szarpać. Przytrzymywał ofiarę i próbował ją rozebrać. Na szczęście dziewczynce udało się wyrwać i uciec. Przestraszona natychmiast zadzwoniła do rodziców, którzy powiadomili policję.
Krystian B. został zatrzymany i postawiono mu zarzuty usiłowania zgwałcenia małoletniej. Śledztwo zakończono w niewiele ponad dwa miesiące. Druga sprawa Krystiana B. - usiłowania zgwałcenia 13-latki - trafiła już do Sądu Okręgowego w Ostrołęce, proces wciąż trwa.
W międzyczasie prawomocnie skazany pedofil trafił do publicznego rejestru przestępców seksualnych. Jak wynika z zamieszczonych tam danych, odsiaduje swój wyrok dwóch lat więzienia. Wiele wskazuje na to, że jego odsiadka może się przedłużyć i to sporo. Zgodnie z Kodeksem karnym, sąd wymierza karę za usiłowanie w granicach zagrożenia przewidzianego dla danego przestępstwa - czyli Krystianowi B. grozi nawet dożywocie.






1
2
9