Do redakcji eOstrołęki zgłosiła się osoba, która chciała zachować anonimowość. Przekazała niepokojącą informację - aktywność w internecie wznowił mężczyzna, który był karany za przestępstwo, w którym pokrzywdzoną miała być osoba małoletnia. Sprawdziliśmy te doniesienia. Okazało się, że są zgodne z prawdą - Tomasz W. spędził w więzieniu osiem miesięcy za prezentowanie pornografii osobie małoletniej i znajduje się dziś w publicznym rejestrze prowadzonym przez Ministerstwo Sprawiedliwości.
Informacja, która trafiła do redakcji, dotyczyła konkretnej osoby - mężczyzny, który po pobycie w zakładzie karnym wrócił do aktywności w internecie. Lokalna społeczność wyraziła obawy, ponieważ, jak podkreślono, mężczyzna ten biegle używa internetu, posługuje się wieloma portalami społecznościowymi oraz komunikatorami.
W takich przypadkach każdy sygnał ze strony mieszkańców jest cenny. Postanowiliśmy zweryfikować te informacje. Sprawdzenie faktów potwierdziło, że doniesienia informatora były zgodne z prawdą. Wskazana osoba ostatnie miesiące spędziła w zakładzie karnym, opuściła go w kwietniu 2026 r.
8 miesięcy więzienia za prezentowanie pornografii dzieciom
W lipcu ubiegłego roku Tomasz W. został skazany na 8 miesięcy bezwzględnego pozbawienia wolności. Wyrok uprawomocnił się już po tygodniu od jego wydania. Według ustaleń sądu, do przestępstw, za które skazano mężczyznę, dochodziło w powiecie radomskim i siedleckim przez ponad cztery lata.
O szczegóły zapytaliśmy sędzię Renatę Król, rzecznika prasowego Sądu Okręgowego w Radomiu. Jak się okazało, czyn prezentowania treści pornograficznych osobie małoletniej został popełniony w okresie od 21 czerwca 2020 r. do 8 sierpnia 2024 r. za pośrednictwem komunikatora Messenger. Był popełniony w warunkach recydywy.
- Kwalifikacja prawna czynu z pkt I, a mianowicie art. 64 § 1 k.k., wskazuje, że oskarżony był w przeszłości skazany za umyślne przestępstwo podobne na karę pozbawienia wolności - wyjaśnia sędzia Renata Król.
Tomasz W. odpowiadał również za drugi czyn - z art. 62 ust. 1 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Przepis ten stanowi, że „kto, wbrew przepisom ustawy, posiada środki odurzające lub substancje psychotropowe, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3”.
Kolejne skazanie za przestępstwo seksualne wobec małoletniej oznaczało dla Tomasza W. wpisanie do publicznego rejestru prowadzonego przez resort sprawiedliwości. Ustawa precyzyjnie reguluje, kogo dotyczy ten rejestr publiczny. Wpisuje się do niego osoby skazane między innymi za przestępstwa popełnione na szkodę małoletniego, jeśli sprawca był uprzednio skazany na karę pozbawienia wolności bez warunkowego zawieszenia jej wykonania za podobne przestępstwo. W praktyce oznacza to, że dane Tomasza W. są dostępne w publicznym rejestrze prowadzonym przez Ministerstwo Sprawiedliwości.
Zgodnie z przepisami, rejestr publikuje m.in. nazwę miejscowości, w której dana osoba przebywa. W przypadku Tomasza W. - jest to Ostrołęka. Warto wspomnieć, że Tomasz W. w tym mieście nie jest postacią zupełnie anonimową - przed laty angażował się społecznie w ramach działalności jednej z lewicowych młodzieżówek.
Za prezentowanie treści pornograficznych osobie małoletniej Tomasz W. został skazany na 8 miesięcy więzienia oraz 5 lat zakazu zbliżania się i kontaktowania z określonymi osobami. Za posiadanie środków odurzających sąd nałożył 1500 zł grzywny, jak również 1000 zł świadczenia pieniężnego na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej. Orzeczono również przepadek dowodów rzeczowych.
Warto rozmawiać o zagrożeniach
Tomasz W. opuścił już zakład karny i - jak wskazują anonimowi informatorzy - wznowił swoją aktywność w internecie. Jego dane figurują w publicznym rejestrze Ministerstwa Sprawiedliwości; każdy zainteresowany może je tam sprawdzić.
Sytuacja, w której osoba karana za przestępstwo wobec małoletniej wraca do aktywności w sieci, wzbudza zrozumiałe obawy lokalnej społeczności. Rodzice, opiekunowie i wszyscy, którzy mają kontakt z dziećmi i młodzieżą, powinni być świadomi istnienia publicznego rejestru i wiedzieć, jak z niego korzystać.
To również moment, w którym warto rozmawiać z dziećmi o bezpieczeństwie w sieci. O tym, że nie wolno przyjmować zaproszeń od nieznajomych, nie wolno wysyłać im swoich zdjęć, nie wolno otwierać podejrzanych wiadomości. Internet - pełen szans i możliwości - niesie ze sobą również realne zagrożenia. Świadomość tych zagrożeń to pierwszy krok do tego, by im skutecznie przeciwdziałać.
Jednocześnie należy wskazać, że mężczyzna zakończył odbywanie kary i w świetle prawa powinien wrócić do społeczeństwa. Pytanie tylko, na ile w przypadku takiego przestępstwa powrót ten będzie społecznie akceptowalny.








1
4
18