10 sierpnia przy ul. Jaracza w Ostrołęce z czwartego piętra jednego z bloków wypadł pies. Zwierzę nie przeżyło. Na miejscu interweniowali policjanci oraz przedstawicielka jednej z fundacji zajmującej się ochroną zwierząt.
Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 10 sierpnia. Z czwartego piętra bloku przy ul. Jaracza wypadł pies. Jak relacjonuje Fundacja Psa Karmela, jej przedstawicielka była niemal naocznym świadkiem zdarzenia –zwierzę nie przeżyło.
Jak ustalono w toku dalszych czynności, w mieszkaniu w momencie zdarzenia nikogo nie było. Pies wyskoczył przez pozostawione otwarte okno, wcześniej przerywając zabezpieczającą je moskiterę.
Fundacja nie szczędzi krytyki służbom
W opublikowanym komunikacie Fundacja Psa Karmela krytycznie oceniła zachowanie funkcjonariuszy, którzy pojawili się na miejscu. Według relacji fundacji, wezwana na miejsce straż miejska "nie wiedziała, jak postąpić", dlatego wezwano policję. Funkcjonariusze mieli jednak stwierdzić, że nie mają podstaw do wejścia do mieszkania.
Fundacja podkreśla, że problem rozwiązał się, gdy na miejsce przyjechali właściciele psa, gotowi wpuścić funkcjonariuszy do mieszkania - mimo to, jak twierdzi organizacja, policjanci mieli nie skorzystać z tej możliwości i odjechać, nie zabezpieczając zwłok zwierzęcia. Działacze fundacji twierdzą, że dopiero po złożeniu przez fundację formalnego zawiadomienia, około godziny później, na miejsce miał przyjechać kolejny patrol, który wszedł już do mieszkania.
Fundacja odniosła się też do zachowania części sąsiadów, z których jedni mieli obserwować sytuację z balkonów, inni zaś - zdaniem fundacji - kierować pretensje do interweniującej przedstawicielki za samo wezwanie policji.
Policja o wykonanych czynnościach
Do sprawy odniosła się też ostrołęcka policja. Jak poinformował nadkomisarz Tomasz Żerański, 10 sierpnia policjanci otrzymali zgłoszenie dotyczące upadku psa z czwartego piętra jednego z bloków na terenie Ostrołęki. Po przybyciu na miejsce pies już nie żył, a funkcjonariusze zastali m.in. strażników miejskich oraz właścicielkę zwierzęcia.
Według relacji rzecznika policji, w trakcie czynności ustalono, że zwierzę przerwało moskiterę i wyskoczyło przez pozostawione przez właścicielkę otwarte okno. Funkcjonariusze tego samego dnia, w którym doszło do zdarzenia, weszli do mieszkania, gdzie sprawdzili warunki bytowania psa, nie znajdując żadnych zastrzeżeń. W mieszkaniu nie było też innych zwierząt, a przeprowadzone czynności – jak podaje nadkom. Żerański – uprawdopodobniły, że zwierzę samo wyskoczyło przez otwarte okno.
Nadkomisarz Żerański poinformował również, że w celu wyjaśnienia wszystkich okoliczności zdarzenia wszczęto postępowanie przygotowawcze, prowadzone obecnie przez policjantów Wydziału do Walki z Przestępczością Ekonomiczną.
Policja skorzystała z okazji, by przypomnieć o odpowiedzialnym zabezpieczaniu mieszkań, w których pozostają zwierzęta bez opieki właściciela. Funkcjonariusze zaapelowali do właścicieli i opiekunów zwierząt o właściwe zabezpieczanie okien i balkonów, szczególnie w sytuacjach, gdy zwierzę zostaje samo w mieszkaniu.



![Dramatyczne wołanie o pomoc w bloku. Czujność pracownicy MOPR uratowała sytuację [WIDEO, ZDJĘCIA]](./luba//dane/pliki/zdjecia/2026/m/770750781_1041001245310994_8812035098174822890_n.jpg)

![Poważny wypadek na trasie Ostrołęka – Ostrów Mazowiecka. Zderzyły się dwie ciężarówki [WIDEO, ZDJĘCIA]](./luba//dane/pliki/zdjecia/2026/m/768407404_1768612324058033_7091827725838294402_n.jpg)
![Płonął garaż, obok były zwierzęta. Nocna walka z ogniem w Wykrocie [ZDJĘCIA]](./luba//dane/pliki/zdjecia/2026/m/773232559_1449116820602898_1939148637394055629_n.jpg)


1
20
21