Policjanci z Ostrołęki zatrzymali 18-letniego kierowcę, który jechał 104 km/h w terenie zabudowanym. Stracił prawo jazdy, które miał... od czterech dni.
104 km/h w terenie zabudowanym
Policjanci zauważyli szybko jadący samochód marki Lexus. Pomiar prędkości wykazał, że pojazd poruszał się z prędkością 104 km/h w miejscu, gdzie obowiązuje ograniczenie do 50 km/h. Oznacza to przekroczenie dopuszczalnej prędkości o 54 km/h w obszarze zabudowanym. To nie jest "trochę za szybko". To ponad dwukrotnie większa prędkość niż dozwolona. Podczas kontroli okazało się, że za kierownicą siedział 18-letni mieszkaniec powiatu ostrołęckiego. Sprawdzenie w policyjnych systemach wykazało, że młody kierowca posiada prawo jazdy zaledwie od czterech dni.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami funkcjonariusze zatrzymali jego uprawnienia do kierowania na okres trzech miesięcy. Dodatkowo mężczyzna został ukarany mandatem karnym w wysokości 1500 złotych, a na jego konto trafiło 13 punktów karnych.
"Szybko i bezpiecznie - to się wyklucza"
Policja przypomina, że przepisy ruchu drogowego zostały stworzone po to, aby chronić życie i zdrowie wszystkich uczestników ruchu. Brawura, pośpiech oraz brak wyobraźni na drodze mogą prowadzić do tragedii. Ostrożność, koncentracja i przestrzeganie ograniczeń prędkości to podstawowe elementy bezpiecznej jazdy. "Szybko i bezpiecznie to pojęcia wzajemnie się wykluczające" - podkreśla nadkom. Tomasz Żerański z KMP Ostrołęka. 18-latek w Lexusie właśnie się o tym przekonał. Oby była to lekcja, którą zapamięta na całe życie.








1
2
9