Sąd Apelacyjny w Białymstoku zajmie się sprawą śmierci mężczyzny po sąsiedzkiej awanturze w gminie Jednorożec. Sąd Okręgowy w Ostrołęce uznał, że oskarżony nieumyślnie spowodował śmierć sąsiada, i skazał go na rok więzienia w zawieszeniu. Apelację złożył obrońca. Rozprawa odbędzie się 15 października.
To sprawa sprzed ponad ośmiu lat. Do tragicznych wydarzeń doszło w sierpniu 2018 roku, a w jej centrum jest ważne prawnie rozróżnienie: między umyślnym użyciem przemocy a nieumyślnym spowodowaniem śmierci.
Awantura na polu i na podwórku
Jak ustalił Sąd Okręgowy w Ostrołęce, 7 sierpnia 2018 roku w jednej z miejscowości w gminie Jednorożec doszło do awantury między sąsiadami. Na polu pokrzywdzony uderzył oskarżonego. Ten odpowiedział ciosem w twarz i popchnął go, a mężczyzna upadł.
To nie był koniec. Już na posesji pokrzywdzonego oskarżony powalił go na ziemię i chwycił za szyję. Potem usiadł na nim, uciskał kolanem jego brzuch i nim potrząsał.
Skutki okazały się tragiczne. Doszło do stłuczenia jelita cienkiego i pęknięcia jego ściany. Pokrzywdzony trafił do szpitala i przeszedł operację, ale rozwinęło się u niego pourazowe zapalenie otrzewnej, a następnie wstrząs septyczny.
Mężczyzna zmarł 9 sierpnia 2018 roku, dwa dni po zdarzeniu.
Przemoc umyślna, śmierć nieumyślna
Kluczowe w tej sprawie było ustalenie, czy oskarżony chciał zabić albo przynajmniej godził się na śmierć sąsiada. Sąd uznał, że nie było podstaw, by tak przyjąć.
W ocenie sądu umyślne było samo użycie przemocy: uderzenie, popchnięcie, powalenie na ziemię i uciskanie brzucha. Natomiast śmierć była skutkiem nieumyślnym. Według sądu przemoc miała służyć zakończeniu awantury, a jej tragiczny skutek pozostawał poza zamiarem oskarżonego. To, że ktoś świadomie stosuje przemoc, nie oznacza automatycznie, że chce wywołać konkretny, bardzo poważny skutek zdrowotny.
Sąd podkreślił jednak, że oskarżony powinien był liczyć się z poważnymi konsekwencjami. Używał przemocy wobec starszego i nietrzeźwego mężczyzny, a między nimi była wyraźna różnica w sile fizycznej. Do przypisania nieumyślnego spowodowania śmierci wystarczy ustalenie, że przy zachowaniu należytej ostrożności sprawca powinien był przewidywać możliwość skutku zagrażającego życiu.
Znaczenie miała też opinia biegłych. Wynikało z niej, że przepuklina pachwinowa i zrosty jelit, które stwierdzono u pokrzywdzonego, zwiększały podatność jego jelita na uszkodzenie po urazie.
To rozróżnienie przesądziło o kwalifikacji prawnej. Sąd uznał oskarżonego winnym nieumyślnego spowodowania śmierci, czyli przestępstwa z art. 155 Kodeksu karnego.
Wyrok w zawieszeniu. Obrońca się odwołał
Sąd Okręgowy w Ostrołęce wymierzył oskarżonemu karę roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata próby. Orzekł również grzywnę i dozór kuratora. Skazany ma też naprawić szkodę i zapłacić zadośćuczynienie osobom uprawnionym.
Wyrok nie jest prawomocny. Apelację złożył obrońca oskarżonego, a sprawą zajmie się 15 października Sąd Apelacyjny w Białymstoku.






![Zawyły syreny. Hołd dla policjanta, który zginął na służbie [WIDEO, ZDJĘCIA]](./luba//dane/pliki/zdjecia/2026/m/271-261484.jpg)

1
5
9
13