W środku nocy strażacy z trzech jednostek ruszyli do nietypowego pożaru na drodze krajowej nr 60. Około godziny 4 nad ranem służby zostały zadysponowane do zgłoszenia o ogniu widocznym przy jezdni. Na miejscu okazało się, że pali się… pojedyncza bela siana.
Do akcji w miejscowości Ponikiew Mała skierowano zarówno strażaków zawodowych, jak i ochotników. Po dotarciu na miejsce nie zastano ani właściciela ładunku, ani osoby odpowiedzialnej za jego transport. Płonąca bela znajdowała się tuż przy DK60, co stwarzało potencjalne zagrożenie dla kierowców przejeżdżających nocą przez Ponikiew Małą.
Strażacy szybko opanowali sytuację, jednak ze względu na nietypowy charakter zdarzenia na miejsce wezwano policjantów z Ostrołęki. Funkcjonariusze ustalają, w jaki sposób doszło do pozostawienia i zapalenia się siana oraz kto odpowiadał za jego przewóz.
Incydent, choć niegroźny w skutkach, wzbudził sporo pytań. Służby podkreślają, że każda nocna interwencja na ruchliwej drodze krajowej niesie ryzyko, dlatego zgłoszenie potraktowano bardzo poważnie.




fot. eOstroleka.pl

![Nie odbierał telefonu, nie reagował na pukanie. Finał interwencji zaskoczył ratowników [ZDJĘCIA]](./luba//dane/pliki/zdjecia/2026/m/kozlowskiego_lasa.png)



1
9
13