W ciągu ostatnich dwóch dni ostrołęccy policjanci z Mazowieckiej grupy SPEED zatrzymali pięć praw jazdy, jednak jeden przypadek szczególnie rzuca się w oczy. Mowa o kierowcy, który pędził z prędkością 140,5 km/h w miejscu, gdzie bezpieczeństwo innych osób powinno być absolutnym priorytetem.
Niechlubny rekordzista został namierzony poza obszarem zabudowanym, jednak pomiar prędkości odbył się w rejonie skrzyżowania oraz przejścia dla pieszych. To miejsca, w których kierowcy powinni zachować szczególną ostrożność, a nie traktować je jak prosty odcinek autostrady.
Jazda z prędkością przekraczającą 140 km/h w tak newralgicznym punkcie to skrajna nieodpowiedzialność. Przy tej szybkości droga hamowania jest na tyle długa, że w razie pojawienia się pieszego na pasach lub innego pojazdu wyjeżdżającego z drogi podporządkowanej, kierujący nie miałby szans na skuteczną reakcję.
Surowe konsekwencje
Policjanci z ostrołęckiej drogówki natychmiast przerwali tę niebezpieczną jazdę. Kierowca musiał liczyć się z dotkliwymi karami:
Zatrzymanie prawa jazdy na 3 miesiące.
Mandat karny w wysokości 2000 złotych.
14 punktów karnych dopisanych do konta.
Policja zapowiada: Zero tolerancji dla piratów
Jak informuje nadkom. Tomasz Żerański z KMP w Ostrołęce, policjanci wyposażeni w nowoczesne wideorejestratory będą nadal intensywnie działać na drogach regionu. Przypadek kierowcy pędzącego 140 km/h pokazuje, że mimo licznych apeli, wciąż trafiają się osoby lekceważące życie i zdrowie innych.
Mundurowi przypominają: jazda zgodna z przepisami to nie tylko kwestia uniknięcia mandatu, ale przede wszystkim gwarancja, że każdy z nas bezpiecznie wróci do domu.








1
2
9
30