W minioną sobotę w Szelkowie (powiat makowski) udowodniono, że niektóre plany na wieczór najlepiej kończyć na etapie kanapy i telewizora. 58-letni amator przejażdżek przekonał się, że wiara we własne możliwości za kółkiem bywa zgubna – zwłaszcza gdy „nawigacja” jest wyraźnie rozregulowana przez procenty, a na drodze staje czujny mieszkaniec.
Cała historia rozegrała się 10 kwietnia około godziny 20:00. Scenariusz wydawał się prosty: podjechać pod sklep, uzupełnić zapasy i wrócić do domu. Plan niemal idealny, gdyby nie fakt, że kierowca Forda już w drodze „do” wykazywał styl jazdy, który natychmiast przykuł uwagę osób postronnych.
Gdy 58-latek chwiejnym krokiem opuścił sklep z nowym nabytkiem, jeden z mieszkańców powiatu makowskiego szybko ocenił sytuację. Widok mężczyzny, który ma wyraźny problem z zachowaniem pionu, a mimo to przymierza się do odpalenia auta, wywołał natychmiastową reakcję.
Szybka akcja i „uziemienie”
Świadek zdarzenia nie czekał na rozwój wypadków. Gdy tylko kierowca spróbował wsiąść do pojazdu, mieszkaniec wykonał zdecydowany ruch – odebrał mu kluczyki, uniemożliwiając dalszą podróż, i wezwał służby. Można powiedzieć, że był to najkrótszy postój w historii zakupów tego kierowcy, bo o odjeździe nie było już mowy.
Wynik, który daje do myślenia
Policjanci, którzy przyjechali na miejsce, szybko zweryfikowali stan trzeźwości 58-latka. Alkomat wskazał wynik, który nie pozostawiał złudzeń: ponad 2 promile. Przy takim stężeniu sukcesem jest samo trafienie do klamki samochodu, a co dopiero bezpieczne poruszanie się po drogach publicznych.
Bilans tej wieczornej eskapady jest surowy:
Prawo jazdy: Zatrzymane natychmiast.
Sąd: To tam kierowca usłyszy ostateczny „werdykt” za swoją lekkomyślność.
Kary: Grozi mu wysoka grzywna, zakaz prowadzenia pojazdów na co najmniej 3 lata oraz do 3 lat pozbawienia wolności.
Postawa mieszkańca, który zdecydował się zainterweniować, zasługuje na uznanie. Dzięki niemu potencjalnie niebezpieczna podróż zakończyła się jedynie na policyjnym protokole, a nie na tragedii. Kierowcy Forda pozostaje teraz sporo czasu na spacery i przemyślenia – konkretnie co najmniej trzy lata.


fot. zdjęcie ilustracyjne
![Furia w ostrołęckim szpitalu: 37-letnia Ukrainka wpadła w szał i demolowała auta! [ZDJĘCIA]](./luba//dane/pliki/zdjecia/2026/m/uszkodzone_samochody_szpital.jpg)



1
5
20
27