Miał być pewny zysk i bezpieczna lokata kapitału w kruszec, a skończyło się na dotkliwej stracie finansowej. 66-letnia mieszkanka powiatu ostrołęckiego padła ofiarą bezwzględnych oszustów. Kobieta straciła nie tylko oszczędności życia zainwestowane w fikcyjne złoto, ale także dodatkowe środki, przekazane fałszywemu „wybawcy”.
W poniedziałek, 27 kwietnia, do dyżurnego Komendy Miejskiej Policji w Ostrołęce wpłynęło zgłoszenie, które powinno być przestrogą dla wszystkich szukających szybkich zysków w sieci. Historia 66-latki pokazuje, jak wyrachowani potrafią być cyberprzestępcy, którzy wykorzystują ufność i brak doświadczenia osób starszych w świecie cyfrowych inwestycji.
Fikcyjne złoto i obietnice bez pokrycia
Wszystko zaczęło się od atrakcyjnej oferty inwestycyjnej znalezionej na jednej ze stron internetowych. Reklama obiecywała wysokie stopy zwrotu z zakupu złota. Seniorka, chcąc pomnożyć swoje oszczędności, nawiązała kontakt z rzekomymi doradcami. Zachęcona profesjonalnie brzmiącymi argumentami, zdecydowała się na wykonanie kilku przelewów.
Łącznie na konto oszustów trafiło blisko 20 000 złotych. Zamiast certyfikatów posiadania kruszcu czy regularnych raportów o zyskach, kobieta zderzyła się z brutalną rzeczywistością. W pewnym momencie straciła dostęp do panelu inwestycyjnego, a kontakt z „firmą” został całkowicie zerwany.
Podwójne oszustwo: Pułapka na „pomocną dłoń”
To jednak nie był koniec problemów mieszkanki regionu. Zdesperowana kobieta zaczęła szukać w internecie sposobu na odzyskanie skradzionych pieniędzy. Właśnie wtedy trafiła na mężczyznę, który przedstawił się jako specjalista od odzyskiwania funduszy utraconych w wyniku oszustw.
Niestety, rzekomy pomocnik okazał się kolejnym naciągaczem. Wykorzystując trudne położenie emocjonalne seniorki i jej nadzieję na naprawienie błędu, wyłudził od niej dodatkowe 4 000 złotych pod pozorem opłat manipulacyjnych i kosztów prawnych. Po otrzymaniu wpłaty, on również zniknął bez śladu.
Policja ostrzega: Uważaj na podejrzane oferty
Łączne straty seniorki wyniosły 23 600 złotych. Funkcjonariusze z Ostrołęki prowadzą obecnie czynności w tej sprawie i po raz kolejny apelują o zachowanie szczególnej ostrożności.
Pamiętajmy, że obietnice szybkiego i wysokiego zysku bez żadnego ryzyka to niemal zawsze sygnał ostrzegawczy. Przed wpłaceniem jakichkolwiek pieniędzy na platformy inwestycyjne, należy dokładnie sprawdzić wiarygodność firmy, poczytać opinie i zweryfikować, czy podmiot posiada odpowiednie licencje finansowe.
– przypomina nadkomisarz Tomasz Żerański, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Ostrołęce.
Służby zwracają również uwagę na mechanizm „wtórnego oszustwa”. Firmy oferujące pomoc w odzyskiwaniu pieniędzy od brokerów często działają w porozumieniu z samymi złodziejami lub po prostu żerują na ofiarach, które raz już dały się zmanipulować.
Jak nie dać się oszukać?
- Nie ufaj reklamom obiecującym gwarantowany zysk w krótkim czasie.
- Nigdy nie instaluj na swoim komputerze ani telefonie oprogramowania do zdalnego pulpitu (np. AnyDesk) na prośbę „konsultanta”.
- Wszelkie podejrzane prośby o przelewy zgłaszaj natychmiast bliskim lub na policję.
- Sprawdzaj Listę Ostrzeżeń Publicznych KNF (Komisji Nadzoru Finansowego).


zdjęcie ilustracyjne/generowane




1
5
20
27