Pod koniec kwietnia w Sądzie Apelacyjnym w Białymstoku zapadną wyroki po rozpatrzeniu apelacji w sprawach dwóch brutalnych zbrodni, do jakich doszło w 2024 roku w gminie Myszyniec. W sprawie śmiertelnego pobicia 28-latka na ławie oskarżonych zasiada dwóch mężczyzn. Jeżeli chodzi o zabójstwo seniora - oskarżony jest jego 42-letni syn. Oba procesy już się zakończyły, a sąd odroczył wydanie wyroków.
Tragiczna śmierć 28-latka. Apelacje wszystkich stron postępowania
Sąd Apelacyjny w Białymstoku zajął się ostatnio apelacjami w sprawie dotyczącej tragicznego zdarzenia z Myszyńca, w którym - zdaniem sądu pierwszej instancji - po dokonaniu pobicia zakończonego śmiercią 28-letniego Sebastiana sprawcy podjęli działania mające na celu zatarcie śladów przestępstwa poprzez ukrycie zwłok. Oto fragment komunikatu Sądu Apelacyjnego:
W postępowaniu przeprowadzonym przez Sądem Okręgowym w Ostrołęce ustalono, że podczas spotkania towarzyskiego 13 lipca 2024 roku, w trakcie którego spożywano alkohol, doszło do konfliktu między uczestnikami. W jego następstwie pokrzywdzony został wielokrotnie uderzony pięściami w okolice głowy, szyi i tułowia przez dwóch sprawców (wówczas w wieku 26 i 21 lat) działających wspólnie i w porozumieniu. Po upadku pokrzywdzony miał poważne problemy z oddychaniem, jednak nie udzielono mu żadnej pomocy. Z powodu doznanych obrażeń, dusząc się, pokrzywdzony zmarł na miejscu zdarzenia. Bezpośrednio po stwierdzeniu zgonu oskarżeni przystąpili do ukrycia ciała. Łopatą wykopali głęboki dół, przenieśli tam zwłoki pokrzywdzonego, uprzednio zdejmując odzież i ciało zakopali. Miejsce ukrycia zwłok pozostawało nieznane, a Sebastian G. figurował jako osoba zaginiona. W tym czasie prowadzone były intensywne poszukiwania zarówno przez organy ścigania, jak i osoby najbliższe.
W Sądzie Okręgowym w Ostrołęce Damian S. został skazany na 10 lat więzienia, Mateusz T. - na 12 lat. Apelacje od wyroku złożyły wszystkie strony postępowania.
Obrońca Mateusza T., adwokat Bartosz Pawelczyk, konsekwentnie twierdzi, że jego klient jest niewinny i właśnie o uniewinnienie wnosił także przez sądem drugiej instancji. Z kolei obrona Damiana S. wnosi o łagodniejszą karę - co do winy nie ma wątpliwości, bo S. przyznał się do zarzucanego czynu.
Innego zdania jest prokurator, wskazując, że kary wymierzone w Ostrołęce są rażąco łagodne, a w zeznaniach Damiana S., który poinformował śledczych o miejscu ukrycia zwłok Sebastiana, nie widzi sprzeczności. Zgodnie z zapowiedziami, przed Sądem Apelacyjnym prokuratura domaga się 12 lat więzienia dla Damiana S. i 15 lat dla Mateusza T.
Syn oskarżony o spalenie ojca żywcem
Drugi proces apelacyjny dotyczący zbrodni na Kurpiach, jaki ostatnio się zakończył, to postępowanie w sprawie zabójstwa dokonanego poprzez podpalenie budynku mieszkalnego oraz wieloletnie znęcanie się nad ojcem.
Sąd Okręgowy w Ostrołęce ustalił, że 14 września 2024 roku w godzinach wieczornych w Wolkowych (gm. Myszyniec) pokrzywdzony przebywał w swoim domu, zajmując pomieszczenie na poddaszu, wypełnione w znacznej części materiałami łatwopalnymi. Syn ofiary, mając świadomość jego obecności w budynku, miał podpalić dolną kondygnację domu. Pożar rozprzestrzenił się bardzo szybko, obejmując całą konstrukcję drewnianego budynku. 77-latek zginął w płomieniach.
Za zabójstwo i znęcanie się nad ojcem Witold C. został skazany w Ostrołęce na 25 lat i 6 miesięcy więzienia.
W procesie apelacynym Witolda C. jego obrona domagała się uniewinnienia, wskazując, że nie ma dowodów, że celowo doprowadził on do pożaru. Inne zdanie ma prokuratura - oskarżyciel publiczny twierdzi, że ciąg zdarzeń układa się w logiczną całość i wskazuje na winę 42-latka. Domaga się oddalenia apelacji.
Ostateczne decyzje w obu sprawach zostaną podjęte przez sąd. Wyroki ogłoszone zostaną pod koniec kwietnia 2026 r.


fot. eostroleka/OSP Myszyniec/wygenerowane
![Skazany za zabójstwo ukradł puszkę WOŚP. Miał przerwę w karze 25 lat więzienia [WIDEO, ZDJĘCIA]](./luba//dane/pliki/zdjecia/2026/m/119-284790.png)



1
5
20
27