2011-08-23T08:05:00+02:00 eOstroleka.pl
Ostrołęka,

Arkadiusz Czartoryski dla eOstrołęka.pl: „Wbrew sondażom Prawo i Sprawiedliwość wygra te wybory”

REKLAMA
Poseł PiS Arkadiusz Czartoryski (fot. archiwum eOstroleka.pl)
REKLAMA
„Bardzo pilnuję, żeby po wyborach na żadnym spotkaniu nikt nie przeczytał mi mojej ulotki i nie powiedział, że coś było na wyrost, lub że oszukałem wyborców piętrząc obietnice”. Z Arkadiuszem Czartoryskim, ostrołęckim posłem PiS, rozmawiamy m.in. o jego programie wyborczym oraz brudnej kampanii prowadzonej przez przeciwników.

W minioną sobotę Prawo i Sprawiedliwość zainaugurowało kampanię wyborczą, ale list nadal nie opublikowaliście. Wiadomo już, na którym miejscu znajdzie się pana nazwisko?

- Lista PiS w naszym okręgu będzie bardzo silna. Mamy pięcioro posłów obecnej kadencji, radnych sejmiku mazowieckiego, wielu samorządowców i zabiegamy jeszcze o wsparcie osób ze świata nauki. Osobiście nie przykładam takiej wielkiej uwagi do tego, jaka cyferka będzie stała przy moim nazwisku, a będzie to chyba „trójka”. Należy pamiętać, że najważniejsza będzie ilość głosów oddana przez wyborców.

Kampania ruszyła. Spodziewa się pan, że w Ostrołęce będzie ona przebiegała spokojnie, czy raczej będą ostre ataki i medialne starcia między kandydatami poszczególnych partii? Zapowiedzią takiej brudnej kampanii może być gwałtowny atak na pana w wykonaniu senatora Krzysztofa Majkowskiego.

- Ataku Krzysztofa Majkowskiego spodziewałem się już od dłuższego czasu, ze względu na jego współpracę polityczną z Andrzejem Kanią, posłem PO. Najpierw poseł Kania i senator Majkowski wspólnie stawiali mi zarzuty na posiedzeniach komisji sejmowych, a następnie Krzysztof Majkowski te same tezy co poseł PO powtórzył w ostrołęckich mediach. Spodziewam się przeprosin po procesie sądowym, który zakończy zapędy osób chcących uprawiać tak brudną politykę.

Pańscy przeciwnicy upodobali sobie szczególnie dwa tematy do atakowania. Zarzucają panu rzekomy związek ze sprawą wyłudzenia pieniędzy przez stowarzyszenie „Pokój i Dobro” oraz wypominają pana poręczenie udzielone jednemu z ostrołęckich przedsiębiorców, który spowodował wypadek pod wpływem alkoholu...

- Odnośnie stowarzyszenia „Pokój i Dobro” należy przypomnieć fakty. Kilka lat temu w czasie prezydentury Ryszarda Załuski, radni SLD domagali się od swojego prezydenta zwrotu dotacji otrzymywanej przez szkołę społeczną „Pokój i Dobro”. Prezydent Załuska oddał sprawę do sądu i w tej sprawie już dawno zapadły wyroki. Ja osobiście w żadnym charakterze w tej sprawie nie występowałem. Nikt nie stawiał mi zarzutów, nie byłem też świadkiem, nikt nie prosił mnie o składanie żadnych wyjaśnień. SLD na siłę coś próbuje sugerować, ale zawsze anonimowo. Odnośnie drugiej sprawy, to poręczenie moje już dawno zostało cofnięte z podaniem informacji do mediów i na tym koniec.

Przez kilka miesięcy był pan wiceministrem w MSWiA. Chyba nikomu z Ostrołęki nie udało się wcześniej pełnić tak wysokiego stanowiska. Ale dlaczego tak krótko? Mówiło się o pana konflikcie z Ludwikiem Dornem, choć oficjalną wersją była choroba. I od tamtej pory tę chorobę też panu wyciągają.

- Faktem jest, że w tamtych czasach doskwierała mi moja dolegliwość, ale też i oczekiwania środowiska PiS do tego co się działo w MSWiA były znacznie bardziej radykalne. Nasi wyborcy w latach 2005 -2007 domagali się zmian wręcz rewolucyjnych. Presja posłów i działaczy z całej Polski była gigantyczna. Byłem wówczas odpowiedzialny za wyłonienie i powołanie wszystkich wojewodów. Wszystkie moje decyzje w tym zakresie się sprawdziły. Na Mazowszu wbrew mojemu zdaniu zmieniono wojewodę i zaraz potem po ostrym konflikcie ponownie należało dokonywać obsady tego stanowiska. Byłem zwolennikiem kandydatury Jacka Sasina i dopiero w końcu kadencji pan Sasin został wojewodą i jak było widać się sprawdził.

Jak w takim razie będzie przebiegała pańska kampania? Na czym się pan skupi?

- Przedstawię program na kolejne cztery lata, który jest spójny i, co bardzo ważne, realny do wykonania. Nigdy nie zgłaszałem rzeczy przekraczających moje możliwości. Zawsze to co zaplanowałem konsekwentnie realizowałem. Bardzo pilnuję, żeby po wyborach na żadnym spotkaniu nikt nie przeczytał mi mojej ulotki i nie powiedział, że coś było na wyrost, lub że oszukałem wyborców piętrząc obietnice. Wielu parlamentarzystów z naszego regionu ma pewien problem z pustymi obietnicami, które są nie spełnione. Są tacy co obiecali Via Balticę, Uniwersytet Kurpiowski, drogę do Wyszkowa i nic z tego nie wyszło.

Przejdźmy w takim razie do pana programu, bo wyborcy na pewno chcieliby się dowiedzieć, co ma pan do zaoferowania Ostrołęce i całemu regionowi? Zaskoczy nas pan czymś?

- Na pewno będę starał się wspierać budowę obwodnicy, będę domagał się tak jak do tej pory od rządu RP rozpoczęcia budowy nowej elektrowni. Miejsca pracy dla ludzi młodych w Ostrołęce to najważniejsze zadanie nie tylko dla mnie, ale i dla wszystkich parlamentarzystów. Właśnie zakończyłem pracę nad trzema nowymi ustawami, które jako moje autorskie pomysły wchodzą do programu PiS. Ustawa prorodzinna, która między innymi zmienia system ubezpieczeń dla młodych kobiet po szkole, ustawa o odblokowaniu dostępu do atrakcyjnych zawodów absolwentom szkół i ustawa o naprawie szkolnictwa zawodowego, które jest w fatalnym stanie. Z innych rzeczy chcę zorganizować szeroką koalicję osób, samorządów i stowarzyszeń ma rzecz dużego projektu turystycznego - budowy autostrady rowerowej wokół kurpiowszczyzny. Z ciekawostek dodam, na przykład, że prowadzę rozmowy dotyczące powołania w Ostrołęce nowego muzeum. Placówek kultury nigdy nie za dużo i właśnie pracuję z gronem kolegów nad pierwszym w Polsce projektem powołania w Ostrołęce muzeum antykomunistycznego podziemia zbrojnego. O innych ciekawych pomysłach poinformuję w materiałach wyborczych.

A które obietnice wyborcze udało się panu spełnić w mijającej kadencji? Ma się pan czym pochwalić?

- Wszyscy widzą jak buduje się nowa siedziba ostrołęckiej Komendy Miejskiej Policji. Poprawka do budżetu państwa dotycząca wpisania inwestycji „Budowa Komendy Policji w Ostrołęce” i przeznaczenia na nią środków finansowych była mojego autorstwa i widnieje pod moim nazwiskiem w ustawie budżetowej Sejmu. Podobnie specjalna strefa ekonomiczna w Ostrołęce, w której na naszych oczach powstają firmy, a także modernizacja drogi krajowej 61. Zagospodarowanie wielkiego obiektu w Przytułach i ponad 100 miejsc pracy to też była mój pomysł i decyzja. Starałem się też chronić miejsca pracy w Ostrołęce. Skutecznie występowałem do rządu w sprawie ostrołęckiej poczty, ZUS-u, Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska.  Byłem współautorem poprawek do ustawy o reformie administracji, które doprowadziły do utrzymania delegatury Urzędu Wojewódzkiego w Ostrołęce.  

Wynik wyborów samorządowych wyraźnie wykazał, że pana partia ma w regionie przewagę nad innymi ugrupowaniami. Czy w wyborach parlamentarnych też spodziewacie się tutaj dobrego wyniku?

- Odbyłem z wyborcami w ostatnich miesiącach około stu spotkań i jestem pewien, że pod tym względem jestem rekordzistą wśród parlamentarzystów. Dopiero na takich bezpośrednich spotkaniach ludzie wprost mówią, jak bardzo nie są zadowoleni z rządu PO-PSL. Drożyzna w sklepach, wysokie ceny paliwa, gazu, energii elektrycznej i brak pracy - szczególnie dla ludzi młodych - to problemy przerastające zły rząd, na czele którego stoi Donald Tusk. Jestem pewien, że wbrew sondażom Prawo i Sprawiedliwość wygra te wybory.

Będzie trzecia kadencja Arkadiusza Czartoryskiego w Sejmie?

- Zdecydują wyborcy, a wybór mają bardzo duży. Jeżeli zostanę obdarzony zaufaniem, to na pewno godnie będę reprezentował mój region w Sejmie RP.
Zobacz również
Kalnedarz imprez
luty 2020
PnWtŚrCzPtSoNd
 27  28  29  30  31 1 2
 3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29  1