Sąd Okręgowy w Ostrołęce ogłosił wyrok w sprawie Sylwii D., oskarżonej o zabójstwo męża. Do tragedii doszło w sierpniu 2025 roku w jednej z miejscowości w powiecie ostrowskim. Kobieta w trakcie kłótni ugodziła 31-letniego Adriana D. nożem w klatkę piersiową. Mężczyzna zmarł na miejscu. Sąd uznał, że kobieta przekroczyła granice obrony koniecznej i wymierzył jej karę 5 lat pozbawienia wolności.
Tragiczny sierpniowy wieczór
Do zdarzenia doszło wieczorem 16 sierpnia 2025 roku. Jak ustaliła Prokuratura Rejonowa w Ostrowi Mazowieckiej, między małżonkami wybuchła kłótnia, podczas której Sylwia D. zadała mężowi cios nożem z ostrzem długości 20 cm. Rana okazała się śmiertelna, spowodowała gwałtowny krwotok. Wcześniej oboje pili alkohol.
Policjanci, którzy pierwsi dotarli na miejsce, zastali mężczyznę z raną tułowia i rozpoczęli resuscytację. Kilka minut później przyjechała karetka, jednak lekarz mógł jedynie stwierdzić zgon. Przebywająca w mieszkaniu żona została zatrzymana, a dzieci trafiły pod opiekę rodziny.
Prokuratura postawiła kobiecie zarzut zabójstwa z art. 148 § 1 Kodeksu karnego. Sylwia D. przyznała się do zarzucanego czynu. Twierdziła, że działała w obronie. Sąd Rejonowy w Ostrowi Mazowieckiej przychylił się do wniosku śledczych i aresztował podejrzaną. W areszcie przebywa do tej pory.
Za zabójstwo groziła jej kara nawet dożywotniego pozbawienia wolności.
Sąsiedzi: „Najbardziej szkoda dzieci”
Tragedia wstrząsnęła mieszkańcami podostrowskiej wsi. W rozmowie z Onetem sąsiedzi rodziny podkreślali przede wszystkim dramat dwójki małych dzieci, jakie mieli małżonkowie. Po tragedii trafiły one do rodziny zastępczej.
Kobietę sąsiedzi wspominali jako spokojną i uprzejmą. Choć jednoznacznie potępiali zbrodnię, część z nich przyznawała, że współczuje również jej. Pojawiły się też głosy krytykujące instytucje, które zdaniem rozmówców powinny były wcześniej zająć się sytuacją w tej rodzinie. Mówili o kłótniach i krzykach dobiegających z domu małżonków.
Sąd: Sylwia D. działała w obronie. Przekroczyła jej granice
Sąd ustalił, że feralnego dnia między małżonkami doszło do wzajemnej awantury, która dobiegała już końca. Wychodząc z domu, Sylwia D. miała zauważyć leżący nóż i wzięła go, by nastraszyć męża. Mężczyzna chwycił jej rękę, w której trzymała nóż, i przyłożył ją do twarzy kobiety. Wtedy Sylwia D. wyrwała się i zadała mu cios w serce.
Oboje byli w znacznym stopniu nietrzeźwi. Adrian D. miał ponad trzy promile alkoholu we krwi, jego żona - ponad dwa. Oboje byli też pod wpływem narkotyków. Sąd również te okoliczności wziął pod uwagę przy ocenie sprawy.
Wobec mężczyzny, który zginął w wyniku tego zdarzenia, prowadzona była procedura Niebieskiej Karty, a policja kilkakrotnie interweniowała w domu małżonków. Adrian D. nigdy jednak nie został oskarżony o znęcanie się nad żoną, a kobieta nie chciała składać zawiadomienia w tej sprawie. Według ustaleń sądu wcześniejsze kłótnie kończyły się wyzwiskami i przepychankami, ale nikt nie odnosił obrażeń.
Sąd Okręgowy w Ostrołęce, wyrokiem z 23 września 2026 r., uznał, że Sylwia D. działała w obronie koniecznej, ale przekroczyła jej granice.
– Sąd wymierzył oskarżonej karę pięciu lat pozbawienia wolności. Orzekł także o dowodach rzeczowych oraz o kosztach, w tym o kosztach obrony – mówi sędzia Michał Pieńkowski, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Ostrołęce.
Na poczet kary zaliczono okres tymczasowego aresztowania. Wyrok nie jest prawomocny.



![Tragiczny finał strzelaniny w regionie. Nie żyje 28-latek, podejrzany w areszcie [ZDJĘCIA]](./luba//dane/pliki/zdjecia/2026/m/130-295051.jpg)





1
7
14