eOstroleka.pl
Ostrołęka, O TYM SIĘ MÓWI

Głodzony 13-latek przeżył koszmar. Jego matka Marzena K. skazana na 25 lat więzienia

REKLAMA
zdjecie 7475
REKLAMA
zdjecie 7475
Posłuchaj

Marzena K., która była oskarżona o usiłowanie zabójstwa 13-letniego niepełnosprawnego syna Kacpra, została skazana na 25 lat więzienia. Wyrok jest nieprawomocny.

W sierpniu 2024 r. w eOstrołęce ujawniliśmy niezwykle bulwersującą sprawę z naszego regionu. Marzena K. została zatrzymana po tym, jak niemal zagłodziła swojego 13-letniego, niepełnosprawnego syna Kacpra. Kobieta miała trzymać chłopca samego w wynajmowanym mieszkaniu przy ul. Kozłowskiego "Lasa" w Ostrołęce i sporadycznie go odwiedzać. Podczas gdy dziecko cierpiało, kobieta pokazywała w internecie, jak bawi się w najlepsze.

Prokuratura Rejonowa w Ostrołęce zakończyła śledztwo przeciwko Marzenie K., oskarżając ją o usiłowanie zabójstwa niepełnosprawnego syna Kacpra K. połączonego ze szczególnym okrucieństwem oraz spowodowania choroby realnie zagrażającej życiu. Przeciwko Marzenie K. został skierowany akt oskarżenia do Sądu Okręgowego w Ostrołęce. Jak przekazywała rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce, prok. Elżbieta Edyta Łukasiewicz:

W toku śledztwa ustalono, że Kacper jest dzieckiem całkowicie niesamodzielnym i uzależnionym od pomocy osób trzecich. Chłopiec jest karmiony łyżeczką, potrafi jedynie gryźć i żuć pokarmy stałe, chłopiec siedzi. Wymaga nieustannej opieki i pomocy we wszystkich czynnościach. Jest pampersowany, ubierany i rozbierany przez osobę dorosłą. Korzysta z wózka i fotelika rehabilitacyjnego. Matka chłopca Marzena K. przez około 5 miesięcy, tj. od 14 marca do 9 sierpnia 2024r. trzymała Kacpra w odosobnieniu, w zaciemnionych pomieszczeniach, bez kontaktu z rodziną. Matka przez wiele dni zostawiała go samego. Bez odpowiedniego wyżywienia i nawadniania, nie zajmowała się jego higieną osobistą. Nie zapewniała żadnej rehabilitacji, leczenia. Pozostawienie chłopca bez stałej opieki osoby dorosłej było narażeniem na utratę życia i zdrowia. Zachowanie matki zakwalifikowane zostało jako szczególne okrucieństwo. W dniu 9 sierpnia 2024r., po 5 miesiącach odosobnienia, dziecko zostało przywiezione do domu dziadków. Nie było z nim żadnego kontaktu werbalnego, czy pozawerbalnego. 13-letni chłopiec ważył zaledwie 9,8kg, był skrajnie niedożywiony i odwodniony, miał liczne odleżyny i zabrudzenia. W toku śledztwa biegli z zakresu medycyny, którzy wypowiedzieli się na okoliczności związane ze stanem zdrowia oraz warunkami bytowania Kacpra K. W oparciu o zgromadzony materiał dowodowy wskazali, że w dniu 9 sierpnia 2024r. Kacper był w stanie krytycznym, rezerwy metaboliczne organizmu były na skraju wyczerpania, wręcz na pograniczu życia i śmierci. Gdyby pozostał w niezmienionych warunkach żywieniowo – bytowych jego życie trwałoby być może jeszcze godziny lub dni. Pokrzywdzony mógł umrzeć w każdej chwili w wyniku wyczerpania rezerw metabolicznych lub odwodnienia, a nawet w wyniku błahej infekcji. Marzenie K. przestawiono zarzut usiłowania zabójstwa syna Kacpra K. w zamiarze bezpośrednim połączonej ze szczególnym okrucieństwem oraz spowodowania choroby realnie zagrażającej życiu. Marzena K. nie przyznała się do popełnienia zarzucanego jej czynu i odmówiła składania wyjaśnień. Po przeprowadzeniu badania sądowo – psychiatrycznego podejrzanej, biegli ze Szpitala Psychiatrycznego w Choroszczy stwierdzili, że Marzena K. w czasie czynu była w pełni poczytalna. Przez cały okres trwania śledztwa wobec Marzeny K. stosowane było tymczasowe aresztowanie. 

13 sierpnia 2025 r., w ostrołęckim Sądzie Okręgowym, ruszył proces kobiety.

Marzena K. to matka trojga dzieci. Zarzucano jej, że działała ze szczególnym okrucieństwem, usiłując pozbawić życia 13-letniego syna Kacpra, który jest osobą niepełnosprawną. - Umieściła pokrzywdzonego w odosobnieniu, w wynajmowanym mieszkaniu, bez zapewnienia kontaktu z członkami rodziny - wymieniał prokurator Mariusz Czekalski na pierwszej rozprawie. Dodał, że waga pokrzywdzonego 13-latka w momencie ujawnienia czynu wynosiła 9,8 kilograma i doszło do choroby realnie zagrażającej życiu Kacpra. Jego zgon mógłby nastąpić w ciągu kilkudziesięciu godzin przebywania w niezmienionych warunkach.

W śledztwie przesłuchiwana kobieta twierdziła, że "nie chciała, żeby tak wyszło" i "nie wiedziała co robi". Oznajmiła, że miała "za dużo na głowie" i nie wie, co w nią wstąpiło. Kobieta twierdziła, że zabrała Kacpra z ośrodka w Czarni i zawiozła do mieszkania w Ostrołęce. Najpierw stwierdziła, że opiekowała się nim i nie chciała mu zrobić krzywdy i "praktycznie codziennie u niego była". Nie mówiła jednak nikomu, że syn jest w tym mieszkaniu.

- Ja czasem zostawałam na noc w tym mieszkaniu. Zresztą, nie pamiętam - miała powiedzieć Marzena K. Twierdziła, że dawała synowi jeść i pić, a syn waży tak mało, bo jest niepełnosprawny. "Nie wiem, skąd ma odleżyny" - przyznała.

W innych odczytywanych zeznaniach Marzena K. dalej twierdziła, że była pod wpływem swojego partnera. Kobieta twierdziła, że boi się go i "po prostu weszła w złe towarzystwo". Dodała, że jak zabrała syna z ośrodka, to najczęściej przebywała w domu, w którym mieszkała z mężem oraz bywała u partnera "i partner też przyjeżdżał". Kacper był w tym czasie w wynajmowanym mieszkaniu w Ostrołęce. Ani razu nie był wyprowadzany na spacer, raz tylko miał otwarty balkon.  "Prokurator nie rozumie, jak to jest być z trójką dzieci, chce tylko, żebym poszła siedzieć. A ja nic nie zrobiłam" - żaliła się Marzena K. na jednym z przesłuchań.

Obrońca Marzeny K. wnosił o wymierzenie jej kary za nieudzielenie pomocy, za co grozi jedynie do 3 lat więzienia, a nie - jak przyjęła prokuratura – za usiłowania zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Prokurator z kolei zażądał dla kobiety dożywotniego pozbawienia wolności.

2 grudnia 2025 r. Sąd Okręgowy w Ostrołęce uznał Marzenę K. za winną zarzucanych jej przez prokuraturę czynów i wymierzył jej karę 25 lat pozbawienia wolności, na rzecz syna zasądził kwotę 100.000 zł tytułem zadośćuczynienia oraz rozstrzygnął o kosztach sądowych.

Wyrok nie jest prawomocny.

Wasze opinie

STOP HEJT. Twoje zdanie jest ważne, ale nie może ranić innych.
Zastanów się, zanim dodasz komentarz
Brak możliwości komentowania artykułu po trzech dniach od daty publikacji.
Komentarze po 7 dniach są czyszczone.
Kalendarz imprez
styczeń 2026
PnWtŚrCzPtSoNd
 29  30  31 dk1 dk2 dk3 dk4
dk5 dk6 dk7 dk8 dk9 dk10 dk11
dk12 dk13 dk14 dk15 dk16 dk17 dk18
dk19 dk20 dk21 dk22  23  24 dk25
dk26 dk27 dk28 dk29 dk30  31  1
×