Mieszkaniec Ostrołęki padł ofiarą wyrafinowanego oszustwa inwestycyjnego, tracąc blisko ćwierć miliona złotych. To zdarzenie stało się impulsem dla funkcjonariuszy Komendy Miejskiej Policji w Ostrołęce do wydania pilnego apelu do mieszkańców. Scenariusz niemal zawsze jest podobny: obietnica szybkiego zysku, profesjonalnie wyglądająca reklama i kontakt ze strony rzekomego doradcy.
Mechanizm manipulacji
Wszystko zaczęło się od internetowego ogłoszenia dotyczącego zakupu akcji znanej spółki paliwowej. Pokrzywdzony, zachęcony wizją bezpiecznego pomnożenia oszczędności, wypełnił formularz kontaktowy. Wkrótce potem odebrał telefon od osoby podającej się za analityka finansowego. Pod dyktando „ekspertów” mężczyzna wykonywał kolejne operacje: od płatności kodami BLIK, przez wpłaty we wpłatomatach, aż po przelewy bankowe. Łącznie wykonał kilkadziesiąt transakcji, zanim zorientował się, że padł ofiarą przestępstwa.
Zasady bezpiecznego inwestowania
Policja przypomina, że w świecie finansów nie istnieje gwarancja wysokiego zysku bez ryzyka. Każda oferta, która wywiera na nas presję czasu lub obiecuje „pewne pieniądze”, powinna wzbudzić naszą czujność. Najczęstsze sygnały ostrzegawcze to:
Wymóg instalacji dodatkowego oprogramowania do zdalnego pulpitu.
Kontakt od osób podających się za doradców, których tożsamości nie można zweryfikować.
Naleganie na szybkie podejmowanie decyzji finansowych.
Nadkomisarz Tomasz Żerański z KMP w Ostrołęce apeluje o rozwagę i rozmowę z członkami rodziny, szczególnie z osobami starszymi, które mogą nie znać technik manipulacji stosowanych przez cyberprzestępców. Przekazanie tej wiedzy może uratować dorobek całego życia naszych najbliższych. Pamiętajmy, że tylko ograniczone zaufanie do ofert internetowych jest skuteczną barierą dla oszustów.







1
4
15
18