2015-01-15T09:17:00+01:00 eOstroleka.pl
Ostrołęka,

Poseł Kania pyta Kopacz o płacę minimalną w Niemczech

REKLAMA
Poseł Andrzej Kania, fot. eOstroleka.pl
REKLAMA
Poseł Andrzej Kania z Ostrołęki złożył Interpelację do premier Kopacz w sprawie niemieckiej ustawy o płacy minimalnej w wysokości 8,50 euro za godzinę.

Interpelacja Posła Andrzeja Kani do premier Ewy Kopacz

Jak wiadomo, od 01.01.2015 roku w Niemczech obowiązuje nowe prawo o płacy minimalnej, zgodnie z którym pracownik musi otrzymywać minimum 8,5 euro za godzinę pracy.

Mindestlohngesetz – bo tak nazywa się te nowe niemieckie prawo - stanowi, że wymóg stosowania płacy minimalnej odnosi się także do firm zagranicznych, których pracownicy świadczą pracę na terenie Niemiec.

Z informacji, jakiej udzieliło ministerstwo pracy i polityki socjalnej Niemiec wynika, że stawka obowiązuje również kierowców w transporcie międzynarodowym. I to niezależnie od tego, czy tylko przejeżdżają oni przez Niemcy tranzytem, czy realizują przewóz kabotażowy (samochód zarejestrowany jest w innym niż Niemcy kraju np. w  Polsce, ale transport odbywa się wyłącznie na terytorium Niemiec).

Za złamanie przepisów o płacy minimalnej pracodawcy grożą kary – do 500 tys. euro. Mindestlohngesetz nakłada na przedsiębiorców w tym i na naszych, polskich przedsiębiorców, wiele obowiązków informacyjnych, tworzących dodatkowe koszty w polskich firmach. Polscy przewoźnicy będą musieli składać w niemieckim urzędzie celnym deklaracje o przestrzeganiu przepisów o płacy minimalnej wraz z listą zatrudnionych pracowników, a także dostarczyć (w języku niemieckim) wszelkie dokumenty to potwierdzające (umowy o pracę, dokumentację czasu pracy, rozliczenie wynagrodzeń, potwierdzenia ich wypłaty itp). Kary za niespełnienie wymagań formalnych mogą sięgnąć nawet 30 tys. euro.

Przypomnę, że dzisiaj my Polacy jesteśmy numerem jeden w Unii, jeśli chodzi o realizację przewozów drogowych. Nasza dominacja w tym obszarze to oczywiście czyjaś strata – w tym wypadku także i Niemców, którzy teraz usiłują różnymi metodami chronić własny rynek. Jednak te przepisy są absolutnie niezgodne z przepisami unijnymi (potwierdzają to znawcy prawa międzynarodowego) i naruszają fundamentalną zasadę, na której została oparta i utworzona Wspólnota – swobodę przepływu kapitału, towarów, usług i osób. Odzywają się także glosy, że takie działania Niemców to całkowite naruszenie wolnej konkurencji.

Idąc torpem niemieckim, za chwilę usłyszymy, że inne stawki każą nam stosować Holendrzy, Francuzi a inne Austriacy. I co? Przewoźnicy będą stosować 28 różnych taryf wynagrodzeń na całą Unię?  Tak narzucone prawo niemieckie wszystkim, którzy korzystają z niemieckiego terytorium to ewenement w całej wspólnocie.

Jeszcze czegoś takiego (złego) nie praktykowano w Unii Europejskiej!

Polscy przedsiębiorcy działają według polskiego prawa i naszych przepisów o płacy minimalnej. Czy pracownicy niemieckich firm działających w Polsce także będą dostawać minimum 8,5 euro za godzinę?

Zdaniem przedstawicieli branży transportowej sprawa wymaga zdecydowanej interwencji polskiego rządu. Uważam, że organy państwowe już dawno powinny były zaalarmować Komisję Europejską oraz jasno i stanowczo powiedzieć stronie niemieckiej, że nie ma prawa narzucać swoich przepisów innym nacjom.

Jeśli nie będzie zdecydowanej reakcji ze strony naszego rządu, to na europejskim rynku transportowym stracimy pozycję lidera, na którą ciężko pracowaliśmy przez ostatnie 15 lat. Przypomnę, że w Polsce w transporcie drogowym pracuje około 2 miliony ludzi, którzy wytwarzają około 8% polskiego pkb. Obyśmy tego, przez działania niemieckie, nie stracili.

W związku z powyższym chciałem się dowiedzieć, jakie działania zostały już podjęte przez polski rząd w powyższej sprawie i jakie będą podejmowane ewentualnie w następnych etapach?
Zobacz również
Kalnedarz imprez
luty 2020
PnWtŚrCzPtSoNd
 27  28  29  30  31 1 2
 3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29  1
Dzisiaj:
Sport
Kino JANTAR