Sąd Najwyższy wydał postanowienie w sprawie podziału majątku wspólnego byłych małżonków, która rozpoczęła się przed sądem w Ostrołęce. Dotyczyła ona m.in. rozliczenia nakładów poczynionych przez małżonków na nieruchomość teściowej, która później została darowana jednemu z nich. Sąd Najwyższy uchylił postanowienie Sądu Okręgowego w Ostrołęce i nakazał ponowne rozpoznanie sprawy.
Sprawa ma swoją długą historię. Mężczyzna i kobieta, których dotyczy spór, pobrali się w 2005 roku. Po ślubie przez siedem miesięcy mieszkali u rodziców męża. Żona kończyła wówczas studia i pozostawała na utrzymaniu małżonka, który pracował w Niemczech. Po studiach kobieta podjęła pracę w Warszawie, gdzie na krótko zamieszkali. W 2006 roku mąż postanowił jednak wrócić w rodzinne strony - do domu matki, a rok później dołączyła do niego żona. Małżonkowie zamieszkali w domu teściowej, gdzie urodziła się dwójka dzieci.
W 2010 roku para podjęła wspólną decyzję o remoncie i rozbudowie domu należącego do matki męża. Początkowo żona chciała budować własny dom, ale ostatecznie zgodziła się na remont - po uzyskaniu zapewnień zarówno od teściowej, jak i od męża, że nieruchomość w przyszłości stanie się ich wspólną własnością. Remont trwał od 2010 do 2016 roku. Jak ustalił Sąd Rejonowy w Ostrołęce, wartość nakładów poczynionych w pierwszym okresie - od 2010 do 2014 roku – wyniosła 145 258 zł, a w kolejnym okresie (od października 2014 r.) 39 134 zł. Łączna wartość odtworzeniowa nakładów sięgnęła 184 392 zł.
W 2014 roku matka męża przekazała nieruchomość swojemu synowi na podstawie umowy darowizny - z zastrzeżeniem dożywotniej, nieodpłatnej służebności osobistej mieszkania dla siebie. Żona nie stała się współwłaścicielką, mimo wcześniejszych zapewnień. Wartość nieruchomości przed remontem i rozbudową wynosiła 188 936 zł, a po remoncie, w dniu ustania wspólności majątkowej małżeńskiej – już 475 244 zł.
Sąd Rejonowy w Ostrołęce wydał postanowienie, w którym m.in.: ustalił skład majątku wspólnego o wartości 15 150 zł, zasądził od uczestnika na rzecz wnioskodawczyni 7 550 zł tytułem dopłaty, ustalił, że byłym małżonkom przysługuje wspólna wierzytelność wobec matki męża w wysokości 266 303 zł tytułem nakładów na nieruchomość, przyznał tę wierzytelność mężowi, zasądzając na rzecz żony 133 151,50 zł (połowa wartości), z tytułu rozliczenia nakładów z drugiego okresu zasądził dodatkowo 10 000 zł.
Od postanowienia Sądu Rejonowego apelację wniósł uczestnik (były mąż). Sąd Okręgowy w Ostrołęce oddalił apelację, choć zmienił uzasadnienie prawne rozstrzygnięcia. Sąd Okręgowy uznał, że wierzytelność wobec matki uczestnika wygasła - skoro mąż otrzymał od niej nieruchomość w darowiźnie, to w ten sposób samodzielnie „zrealizował" wierzytelność, która pierwotnie przysługiwała obojgu małżonkom. Zdaniem sądu odwoławczego pozbawił tym samym żonę możliwości zaspokojenia przysługującej jej części wierzytelności. W związku z tym sąd uznał, że przysługuje jej odszkodowanie w wysokości połowy wartości wierzytelności.
Od postanowienia Sądu Okręgowego w Ostrołęce skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego wniósł były mąż. Zarzucił m.in. nieprawidłowe ustalenie wartości nakładów, błędy w zastosowaniu przepisów Kodeksu cywilnego oraz niewłaściwe rozliczenie spornej wierzytelności.
Rozstrzygnięcie Sądu Najwyższego
Sąd Najwyższy w Izbie Cywilnej wydał postanowienie, w którym uchylił zaskarżone orzeczenie Sądu Okręgowego w Ostrołęce i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Wskazał na kilka istotnych problemów w rozstrzygnięciu.
Po pierwsze, kwestia wartości nakładów. Jak podkreślił SN, roszczenie z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia ogranicza się do wartości, o jaką zwiększyła się wartość rzeczy na skutek dokonanych nakładów. Tymczasem zmiana wartości nieruchomości w czasie może być efektem różnych czynników, w tym wahań cen rynkowych gruntu.
Po drugie, sposób rozstrzygnięcia o wierzytelności. Sąd Rejonowy w sentencji postanowienia ustalił, że wierzytelność wobec matki uczestnika wchodzi w skład dzielonego majątku i przyznał ją mężowi z obowiązkiem spłaty. Sąd Okręgowy uznał natomiast, że wierzytelność ta wygasła - a mimo to nie dokonał odpowiedniej korekty postanowienia Sądu Rejonowego. Jak zauważył SN, ustalenie składu majątku wspólnego jest jednym z podstawowych elementów postępowania działowego, więc sąd II instancji powinien był zmienić postanowienie Sądu Rejonowego.
Sąd Najwyższy wskazał też, że jeżeli na skutek darowizny korzyść przeszła z matki na syna, to konfuzja (czyli wygaśnięcie wierzytelności w wyniku zbiegu wierzyciela i dłużnika) mogłaby nastąpić tylko w relacji matka–syn. W odniesieniu do byłej żony powinno natomiast dojść do zmiany wierzyciela.
Co dalej?
Uchylenie postanowienia Sądu Okręgowego w Ostrołęce oznacza, że sprawa wraca do ponownego rozpoznania. Sąd Okręgowy będzie musiał uwzględnić wytyczne Sądu Najwyższego, w szczególności: ponownie rozważyć kwestię wartości nakładów (ile faktycznie powiększyły one wartość nieruchomości), jasno określić podstawę rozliczeń stron oraz prawidłowo uwzględnić skład majątku wspólnego w sentencji postanowienia.
Sprawa pokazuje, jak skomplikowane bywają rozliczenia majątkowe między byłymi małżonkami – szczególnie w sytuacji, gdy w grę wchodzą nakłady na nieruchomość należącą do osoby trzeciej, obietnice dotyczące przyszłej własności oraz darowizny wewnątrz rodziny.


Taka sentencja o małżeństwach znajduje się w budynku Sądu Najwyższego - fot. eostroleka.pl





1
5
20
27