Nietypowe zachowanie kierowcy na jednej z ulic Ostrołęki przykuło uwagę funkcjonariuszy drogówki. We wtorek, 10 lutego, policjanci zatrzymali do kontroli 42-letniego mężczyznę, który – jak się szybko okazało – miał bardzo konkretne powody, by obawiać się spotkania z mundurowymi.
Do zdarzenia doszło na ulicy Warszawskiej w Ostrołęce. Uwagę policjantów z wydziału ruchu drogowego zwrócił kierowca volkswagena. Mężczyzna, gdy tylko dostrzegł oznakowany radiowóz, gwałtownie zwolnił. Ta instynktowna, lecz podejrzana reakcja skłoniła funkcjonariuszy do natychmiastowego zatrzymania pojazdu.
Podczas legitymowania okazało się, że za kierownicą siedział 42-letni mieszkaniec powiatu ostrołęckiego. Policyjne systemy informatyczne szybko obnażyły prawdę o mężczyźnie. Zatrzymany nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami. Wobec 42-latka obowiązuje aktywny sądowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.
Ignorowanie wyroków sądu jest poważnym przestępstwem, dlatego policjanci nie mieli taryfy ulgowej. Mężczyzna został zatrzymany i przewieziony do policyjnego aresztu w Ostrołęce, a jego samochód zabezpieczono.
Sprawa mieszkańca powiatu ostrołęckiego znajdzie swój finał w sądzie błyskawicznie. Jak wyjaśnia nadkomisarz Tomasz Żerański, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Ostrołęce, wobec zatrzymanego zdecydowano się na konkretne kroki prawne.
Wobec 42-latka zostanie zastosowany tryb przyspieszony. Oznacza to, że w ciągu maksymalnie 48 godzin od chwili zatrzymania stanie przed sądem i usłyszy wyrok.
– informuje nadkom. Tomasz Żerański.
Złamanie sądowego zakazu prowadzenia pojazdów to czyn zagrożony karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do nawet 5 lat. Dzięki procedurze przyspieszonej sprawca poniesie konsekwencje niemal natychmiast po popełnieniu przestępstwa.


fot. eOstrołęka.pl




1
2
9