Mogłoby się wydawać, że o oszustwach „na wnuczka” czy „na policjanta” słyszeli już wszyscy. Jednak przestępcy nie próżnują i uderzają w nowe segmenty – tym razem ofiarą padła 20-letnia ostrołęczanka, która planowała życie za granicą. Chwila nieuwagi kosztowała ją blisko 10 000 złotych.
Młoda kobieta szukała mieszkania do wynajęcia w stolicy Austrii. Atrakcyjne ogłoszenie znalazła w internecie. Kontakt z rzekomą właścicielką odbywał się wyłącznie drogą mailową, co już na wstępie powinno wzbudzić czujność, jednak korespondencja była prowadzona w sposób bardzo profesjonalny i wiarygodny.
Oszustka zapewniała o pełnej legalności transakcji i obiecywała natychmiastowe przekazanie kluczy tuż po zaksięgowaniu przedpłaty. 20-latka, wierząc w uczciwość oferty, przelała żądaną kwotę – niemal 10 tysięcy złotych.
Niestety, po wykonaniu przelewu kontakt z „wynajmującą” nagle się urwał. Kobieta nie otrzymała ani kluczy do mieszkania, ani zwrotu pieniędzy – informuje nadkom. Tomasz Żerański z Komendy Miejskiej Policji w Ostrołęce.
Nie daj się złapać na „okazję”
To zdarzenie to kolejny dowód na to, że rynek nieruchomości – zwłaszcza zagranicznych – stał się poligonem doświadczalnym dla cyberprzestępców. Wykorzystują oni zdjęcia skopiowane z innych stron i kuszą cenami, które często są zbyt piękne, by mogły być prawdziwe.
Policja w Ostrołęce apeluje o zachowanie żelaznych zasad bezpieczeństwa:
Weryfikacja tożsamości: Nigdy nie wysyłaj pieniędzy osobom, których tożsamości nie możesz potwierdzić.
Nie tylko e-mail: Unikaj transakcji opartych wyłącznie na kontakcie tekstowym. Poproś o rozmowę wideo lub kontakt telefoniczny.
Sprawdź zdjęcia: Użyj wyszukiwania obrazem, by sprawdzić, czy zdjęcia lokalu nie pojawiają się w ogłoszeniach z innych miast lub krajów.
Oficjalne serwisy: Korzystaj ze sprawdzonych platform pośredniczących, które oferują systemy ochrony kupujących i najemców.








1
5
19