W miniony piątek, 21 listopada, mury Szkoły Podstawowej w Lipnikach wypełniły się dźwiękami gitar i wzruszającymi pieśniami. Lokalne święto niepodległości, będące już wieloletnią tradycją, po raz kolejny udowodniło, że historię można opowiadać w nowoczesny i porywający sposób.
Wydarzenie to wspólna inicjatywa całej szkolnej społeczności, sołectwa wsi Lipniki oraz prężnie działającego Koła Gospodyń Wiejskich „Lipnicka Ekipa”. Koncert, który co roku przyciąga rzesze fanów muzyki gitarowej, stał się okazją do wspólnego świętowania rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości w atmosferze zadumy, ale i artystycznej radości.
Gitarowe brzmienie i goście specjalni
Muzycznym sercem wieczoru był zespół pod kierownictwem Sławomira Dymarczyka. To właśnie on zadbał o to, by patriotyczne nuty zyskały nową, gitarową aranżację. Na scenie nie zabrakło wyjątkowych gości. Swoim talentem wieczór uświetnili:
- Andrzej Szymczyk,
- Jacek Frydrych,
- Rafał Gromek.
Ich występy, pełne pasji i profesjonalizmu, idealnie dopełniły młodzieńczą energię uczniów, tworząc międzypokoleniowy most muzyczny.
Młodzi artyści i "Lipnicka Ekipa" na scenie
Repertuar koncertu był niezwykle zróżnicowany. Uczniowie zaprezentowali wokalne duety, solówki oraz wykonania grupowe. Publiczność usłyszała zarówno klasyczne pieśni historyczne, jak „Piechota”, jak i utwory skłaniające do głębszej refleksji, m.in. „Niepodległość to nasza siła”, „Trzy miłości”, „Wielka woda” czy legendarne „My Way”.
Niezwykłym momentem wieczoru był niepodległościowy taniec z szarfami w barwach narodowych, który przeniósł widzów w świat symboliki i narodowej dumy.
Prawdziwą furorę zrobiło jednak Koło Gospodyń Wiejskich „Lipnicka Ekipa”. Panie zachwyciły charyzmą i niesamowitą energią sceniczną, wykonując utwory „Ojczyzno ma” oraz „Rozkwitały pąki białych róż”.
Dyrektor w roli gospodarza "koncertu życzeń"
Osią narracyjną wydarzenia był dyrektor szkoły, Janusz Krzyżewski, który poprowadził uroczystość w konwencji „koncertu życzeń”. Nie był to jednak standardowy konferansjer – każda zapowiedź była krótką opowieścią, odnoszącą się do przesłania utworu i osobowości wykonawcy. Dzięki temu zabiegowi publiczność mogła poczuć więź z artystami jeszcze przed pierwszymi dźwiękami muzyki.
O profesjonalną oprawę techniczną zadbał Michał Parzych, co w połączeniu z ciepłym prowadzeniem dyrektora, zbudowało na sali niepowtarzalny, niemal rodzinny klimat.
Owacje i łzy wzruszenia
Reakcje publiczności były najlepszą recenzją piątkowego wieczoru. Gromkie brawa przeplatały się z momentami ciszy, gdy na sali wybrzmiewały bardziej refleksyjne nuty. Na twarzach wielu gości można było dostrzec łzy wzruszenia, co dowodzi, że inicjatywa w Lipnikach to coś więcej niż akademia szkolna – to prawdziwe święto lokalnej wspólnoty.


fot. Paweł Bednarczyk 


2
3
10