Urzędnicy z Gminy Olszewo-Borki mówią „dość” problemowi wałęsających się zwierząt w miejscowości Grabnik. Właściciele czworonogów otrzymali jasny komunikat i krótki termin na reakcję.
Mieszkańcy wsi Grabnik (gmina Olszewo-Borki) borykają się z uciążliwym problemem psów biegających luzem po okolicy. Sytuacja stała się na tyle poważna, że wymagała interwencji władz samorządowych. Urząd Gminy postanowił nie zwlekać i postawił właścicielom zwierząt twarde warunki.
Biegające bez nadzoru psy to nie tylko kwestia estetyki czy porządku, ale przede wszystkim bezpieczeństwa mieszkańców – zarówno dorosłych, jak i dzieci poruszających się po wsi. Zgodnie z polskim prawem, każdy właściciel czworonoga ma obowiązek sprawowania nad nim odpowiedniej opieki, co w praktyce oznacza m.in. zabezpieczenie posesji tak, aby zwierzę nie mogło jej samodzielnie opuścić.
W Grabniku ten obowiązek nie jest jednak przez wszystkich przestrzegany, co zmusiło urzędników do wystosowania oficjalnego ostrzeżenia.
Stanowisko Gminy Olszewo-Borki jest jednoznaczne. Właściciel lub właściciele wałęsających się psów mają czas do poniedziałku na dostosowanie się do przepisów. Jest to dla nich ostateczny termin na odpowiednie zabezpieczenie ogrodzeń, zamknięcie zwierząt na terenie własnych posesji oraz uniemożliwienie im swobodnego biegania po wsi.
Urzędnicy liczą na zdrowy rozsądek i dobrowolne wykonanie ciążących na właścicielach obowiązków, stawiając jednak jasne warunki. Jeżeli po upływie wyznaczonego terminu (czyli po poniedziałku, 5 stycznia) psy nadal będą widywane w miejscach, gdzie obecnie się wałęsają, zostaną natychmiast odłowione i trafią bezpośrednio do jednego z lokalnych schronisk dla bezdomnych zwierząt.
Warto pamiętać, że proces odzyskania psa ze schroniska może wiązać się z procedurami administracyjnymi oraz kosztami, nie wspominając o stresie, jaki przeżywa zwierzę.


fot. Urząd Gminy w Olszewie-Borkach



1
5
8
17