eOstroleka.pl
Ostrołęka,

Spór o przebieg drogi koniecznej. Wieloletnia batalia zakończona

REKLAMA
zdjecie 1391
REKLAMA
zdjecie 1391
Posłuchaj

Właściciel nieruchomości z Mazowsza przegrał w Sądzie Najwyższym próbę podważenia wyroku, który nakazał mu tolerować przejazd przez jego działkę. Sprawa trafiła do Warszawy prosto z Ostrołęki.

Sąd Najwyższy w postanowieniu odmówił przyjęcia do rozpoznania skargi kasacyjnej uczestnika postępowania - właściciela nieruchomości obciążonej służebnością drogi koniecznej w jednej z mazowieckich miejscowości.

Skąd wzięła się sprawa? Co zarzucał skarżący?

Spór sięga kilku lat wstecz. Sąd Rejonowy w Pułtusku w maju 2022 r. ustanowił służebność drogi koniecznej na nieruchomości skarżącego na rzecz właściciela sąsiedniej działki. Za ustanowienie służebności zasądzono wynagrodzenie w kwocie 700 zł. Skarżący odwołał się, a sprawa trafiła do Sądu Okręgowego w Ostrołęce.

To właśnie ostrołęcki sąd wydał w maju 2024 r. orzeczenie, które stało się bezpośrednim przedmiotem skargi kasacyjnej do Sądu Najwyższego. Sąd Okręgowy utrzymał co do zasady rozstrzygnięcie pułtuskiego sądu, podwyższając jedynie wynagrodzenie dla skarżącego - z 700 zł do 1 070,84 zł.

Skarżący twierdził, że sąd naruszył artykuł Kodeksu cywilnego, który nakazuje wytyczać drogę konieczną z jak najmniejszym obciążeniem dla nieruchomości, przez którą przebiega. Zdaniem skarżącego sąd powinien był wybrać alternatywny wariant przebiegu drogi - przez inną działkę - bo wybrany przebieg nieproporcjonalnie go obciąża.

Dlaczego Sąd Najwyższy nie przejął sprawy?

Sąd Najwyższy wskazał, że skarga kasacyjna jest nadzwyczajnym środkiem zaskarżenia - nie służy do ponownego rozpatrywania spraw jako kolejna instancja. Aby ją przyjąć, spełniony musi być jeden z czterech warunków: istotne zagadnienie prawne, potrzeba wykładni budzących wątpliwości przepisów, nieważność postępowania albo „oczywista zasadność" skargi.

Skarżący powoływał się na tę ostatnią przesłankę. Sąd Najwyższy uznał jednak, że jej nie spełnił. Podkreślił, że zarzut nieproporcjonalnego obciążenia nieruchomości jest ściśle powiązany z oceną faktów i dowodów - a tego rodzaju kontrola wykracza poza kompetencje Sądu Najwyższego. „Sąd Najwyższy jest sądem prawa, a nie sądem faktu" - czytamy wprost w uzasadnieniu.

Warto przy tym zaznaczyć, co ustalił wcześniej Sąd Okręgowy w Ostrołęce. Sąd wziął pod uwagę, że droga, którą wytyczono jako konieczną, istnieje w tym miejscu od dawna i korzystali z niej wnioskodawca oraz jego poprzednicy prawni. Spór - jak zauważył sąd - wynika nie tyle z obiektywnych uwarunkowań terenowych, ile z konfliktu między sąsiadami na zupełnie innym tle. Różnica obszarowa między oboma rozważanymi wariantami drogi była przy tym nieznaczna.

Sąd Najwyższy orzekł, że każdy z uczestników postępowania kasacyjnego ponosi koszty związane z własnym udziałem w sprawie. Dla skarżącego oznacza to koniec drogi sądowej. Służebność drogi koniecznej na jego nieruchomości pozostaje w mocy.

Wasze opinie

STOP HEJT. Twoje zdanie jest ważne, ale nie może ranić innych.
Zastanów się, zanim dodasz komentarz
Zaloguj się, by komentować

Brak Waszych opinii do tego artykułu, bądź pierwszy.

Kalendarz imprez
marzec 2026
PnWtŚrCzPtSoNd
 23  24  25  26  27  28 dk1
dk2 dk3 dk4 dk5 dk6 dk7 dk8
dk9 dk10 dk11 dk12 dk13 dk14 dk15
dk16 dk17 dk18 dk19 dk20 dk21 dk22
dk23 dk24 dk25 dk26 dk27 dk28 dk29
dk30 dk31  1  2  3  4  5
×