9 lat więzienia za usiłowanie zabójstwa - i wyrok, który pozostanie prawomocny. Sąd Najwyższy odmówił przyjęcia wniosku skazanego przez Sąd Okręgowy w Ostrołęce o wznowienie postępowania. Mężczyzna, który w 2021 roku miał zaatakować pokrzywdzonego nożem kuchennym, argumentował, że w chwili popełnienia czynu był niepoczytalny z powodu schizofrenii. Sąd Najwyższy uznał te argumenty za oczywiście bezzasadne.
Do zdarzenia doszło 13 kwietnia 2021 roku. Skazany używając noża kuchennego wielokrotnie uderzał pokrzywdzonego w okolice szyi, klatki piersiowej i brzucha, działając z zamiarem pozbawienia go życia. Pokrzywdzony doznał ciężkich obrażeń ciała.
Sąd Okręgowy w Ostrołęce skazał go na 9 lat
Sprawą zajął się Sąd Okręgowy w Ostrołęce, który 10 października 2022 roku uznał oskarżonego winnym usiłowania zabójstwa i wymierzył mu karę 9 lat pozbawienia wolności. Wyrok utrzymał w mocy Sąd Apelacyjny w Białymstoku 21 marca 2023 roku. Orzeczenie stało się prawomocne.
Co istotne - podczas procesu kwestia poczytalności skazanego była dokładnie badana. Przeprowadzono dowód z opinii sądowo-psychiatrycznej, która wykazała prawidłowy poziom funkcjonowania psychospołecznego i intelektualnego, brak znamion choroby psychicznej oraz pełną zdolność rozumienia znaczenia czynów i kierowania swoim postępowaniem w czasie popełnienia przestępstwa. Opinia ta została uznana za pełną, jasną i niesprzeczną. Stan zdrowia psychicznego nie był kwestionowany w apelacji, a skazany przez cały czas korzystał z pomocy obrońcy.
Skazany próbował "wzruszyć wyrok" - po raz drugi
W listopadzie 2025 roku skazany skierował do Sądu Okręgowego w Ostrołęce pismo z wnioskiem o „wszczęcie sprawy ponownie", domagając się jednocześnie wyznaczenia obrońcy z urzędu. Jako uzasadnienie wskazał chorobę psychiczną w postaci schizofrenii paranoidalnej i twierdził, że w chwili popełnienia czynu był niepoczytalny, co powinno mieć wpływ na treść wyroku.
Do wniosku dołączył dokumentację medyczną - zaświadczenie lekarskie z października 2023 roku z rozpoznaniem schizofrenii paranoidalnej oraz opinię sądowo-lekarską z września 2025 roku, sporządzoną na potrzeby postępowania karnego wykonawczego. Sąd Okręgowy w Ostrołęce stwierdził swoją niewłaściwość i przekazał sprawę Sądowi Najwyższemu.
Warto zaznaczyć, że nie był to pierwszy taki wniosek - skazany podjął podobną próbę już wcześniej. 13 sierpnia 2025 roku Sąd Najwyższy odmówił przyjęcia poprzedniego wniosku skazanego, uznając go za oczywiście bezzasadny.
Sąd Najwyższy: argumenty nie odnoszą się do czasu czynu
Sąd Najwyższy w składzie SSN Małgorzaty Wąsek-Wiaderek po raz kolejny odmówił przyjęcia wniosku skazanego, uznając go za oczywiście bezzasadny.
SN wskazał, że dołączona przez skazanego dokumentacja medyczna nie odnosi się do czasu popełnienia czynu, lecz do okresu po zakończeniu postępowania karnego. Zaświadczenie lekarskie z 2023 roku nie potwierdza stanu niepoczytalności w dacie czynu, a opinia z 2025 roku, choć stwierdza schizofrenię w fazie remisji, jednocześnie wskazuje, że choroba ta nie stanowi przeciwwskazania do wykonania kary pozbawienia wolności.
Aby wznowić postępowanie karne na podstawie nowych faktów i dowodów, ujawnić się muszą okoliczności nieznane sądowi w chwili wyrokowania, które w wysokim stopniu uprawdopodabniają wadliwość wydanego orzeczenia. Argumenty sprawcy tego warunku nie spełniają - kwestia jego poczytalności była bowiem szczegółowo badana podczas procesu i rozstrzygnięta jednoznacznie.
Wyrok 9 lat pozbawienia wolności pozostaje prawomocny.








1
2
9
30