Skrajna nieodpowiedzialność, kilka „solidnych drinków” i kompletnie zniszczona honda – to bilans mrożącego krew w żyłach incydentu, do którego doszło na drodze krajowej nr 53. Ujawniamy szczegóły zatrzymania sprawcy bulwersującego incydentu pod Ostrołęką.
Wszystko zaczęło się od fatalnej decyzji. 35-letni mężczyzna, będąc pod wpływem alkoholu, postanowił poprowadzić auto. Jadąc drogą krajową nr 53 w kierunku Kadzidła, tuż za miejscowością Dylewo, stracił panowanie nad pojazdem. Rozpędzona honda zjechała na pobocze, a następnie wielokrotnie dachowała, obracając się wokół własnej osi.
Wrak samochodu zatrzymał się na polu, kilka metrów od jezdni. Choć auto zostało doszczętnie zniszczone, sprawca o własnych siłach wydostał się z pojazdu. Zamiast wezwać pomoc, wybrał ucieczkę, licząc na uniknięcie odpowiedzialności karnej.
Policyjna obława i zatrzymanie w domu
Ucieczka nie trwała długo. Dzięki sprawnym działaniom funkcjonariuszy z Ostrołęki, kilkanaście godzin po zdarzeniu policjanci zapukali do drzwi mieszkania 35-latka. Mężczyzna został zatrzymany i przewieziony do policyjnego aresztu.
Został on przewieziony do ostrołęckiej komendy i osadzony w policyjnym areszcie. Została od niego także pobrana krew na zawartość alkoholu i narkotyków. W trakcie dalszych czynności wyszło na jaw, że mężczyzna nie posiada uprawnień do kierowania, gdyż te zostały mu cofnięte za jazdę pod wpływem promili, a dodatkowo ma orzeczony przez sąd zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych.
– informuje nadkomisarz Tomasz Żerański, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Ostrołęce.
Zarzuty i surowe konsekwencje dla kierowcy
Dziś, 18 marca 2026 roku, zgromadzony materiał dowodowy pozwolił prokuraturze na oficjalne przedstawienie zarzutów. 35-latek odpowie za kierowanie pojazdem pomimo orzeczonego sądowego zakazu, prowadzenie auta po cofnięciu uprawnień, spowodowanie zagrożenia w ruchu lądowym pod wpływem alkoholu.
Mężczyzna przyznał się do zarzucanych mu czynów. Teraz o jego dalszym losie zadecyduje sąd. Jako recydywiście grożą mu wyjątkowo surowe kary więzienia oraz dotkliwe konsekwencje finansowe. To zdarzenie jest kolejnym przypomnieniem, że pijani kierowcy to „tykające bomby” na polskich drogach, narażające życie postronnych osób.


fot. KMP w Ostrołęce


eOstroleka.pl
![Roztrzaskał auto o płot i uciekł pieszo. Pijany 21-latek zostawił znajomych na pastwę losu! [ZDJĘCIA]](./luba//dane/pliki/zdjecia/2026/m/651816587_1368970221925689_8860156087609733371_n.jpg)

![Smartfon „zadzwonił” po policję. Pijany kierowca BMW wpadł przez technologię [ZDJĘCIA]](./luba//dane/pliki/zdjecia/2026/m/271-243517.jpg)
1
2
9
30