Zwykłe zgłoszenie dotyczące błąkającego się psa zakończyło się zatrzymaniem kierowcy. Właściciel zwierzęcia przyjechał po swojego pupila autem, a wynik badania alkomatem przekroczył możliwości urządzenia.
Do zdarzenia doszło w piątek, 10 lipca, około godziny 21:00 przy ulicy Dzieci Polskich w Ostrołęce. Straż Miejska otrzymała zgłoszenie od jednej z mieszkanek, która zauważyła samotnie błąkającego się psa.
Strażnicy miejscy szybko ustalili, do kogo należy zwierzę i skontaktowali się z jego właścicielem. Mężczyzna po krótkim czasie przyjechał na miejsce swoim samochodem, aby odebrać psa.
Już podczas rozmowy funkcjonariusze wyczuli od niego silną woń alkoholu. Sytuacja wzbudziła ich podejrzenia, dlatego na miejsce wezwano patrol policji.
Policjanci podjęli próbę sprawdzenia stanu trzeźwości kierowcy przy użyciu alkomatu. Wynik okazał się jednak tak wysoki, że przekroczył zakres pomiarowy urządzenia. W związku z tym mężczyzna został zatrzymany i przewieziony do szpitala, gdzie pobrano mu krew do badań. To właśnie analiza laboratoryjna pozwoli precyzyjnie określić stężenie alkoholu w jego organizmie.
Na miejscu funkcjonariusze zatrzymali kierowcy prawo jazdy. Sprawa ma charakter rozwojowy, a o dalszych konsekwencjach prawnych wobec mężczyzny zdecyduje sąd po zakończeniu prowadzonych czynności i uzyskaniu wyników badań.
To kolejny przykład pokazujący, że nawet z pozoru rutynowe zgłoszenie może doprowadzić do ujawnienia poważnego naruszenia prawa. Tym razem interwencja rozpoczęła się od błąkającego się psa, a zakończyła zatrzymaniem kierowcy podejrzewanego o prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu.



fot. eOstroleka.pl










1
17
18
19