Miał przed sobą całe życie, tysiące planów i energię, którą mógłby obdzielić innych. 24 listopada, tragiczny wypadek samochodowy zmienił codzienność Dawida Pawłowskiego w dramatyczną walkę o każdy oddech.
Dziś 24-latek z Borawego pilnie potrzebuje wsparcia, by móc wybudzić się i wrócić do bliskich.
Lista obrażeń była przerażająca: stłuczenie mózgu, zmiażdżona twarzoczaszka i liczne złamania. Choć lekarze wygrali pierwszą bitwę o jego życie na sali operacyjnej, Dawid wciąż nie wrócił do bliskich - mimo odstawienia leków, nie wybudził się ze śpiączki.
Dziś Dawid jest uwięziony we własnym ciele, a jego mama każdego dnia czuwa przy nim, wierząc, że jej syn wciąż tam jest i czeka na ratunek. Jedyną szansą na odzyskanie mowy i sprawności jest niezwykle kosztowna neurorehabilitacja w specjalistycznym ośrodku wybudzeniowym. Rodzina Dawida staje przed murem finansowym, którego nie przebije bez pomocy.
To właśnie z takich drobnych gestów buduje się szansę na cud. Nie odkładajmy pomocy na później. Dorzuć swoją cegiełkę do powrotu Dawida.
Dobro wraca ze zdwojoną siłą!


siepomaga.pl




1
2
7