Nie żyje rowerzysta, a prokuratura umorzyła śledztwo - lecz sąd tej decyzji nie zaakceptował. Sąd Rejonowy w Ostrołęce uchylił postanowienie o umorzeniu postępowania w sprawie śmiertelnego wypadku w gminie Rzekuń i nakazał prokuraturze dalsze prowadzenie sprawy. Kluczowa okazała się prędkość kierowcy samochodu.
Sprawa dotyczy wypadku, do którego doszło 29 listopada 2023 roku w miejscowości Kamianka w gminie Rzekuń. Jak ustalono, kierujący rowerem mężczyzna został potrącony przez kierującego autem Toyota Corolla. W wyniku doznanych obrażeń rowerzysta zmarł.

Śmiertelny wypadek na trasie Ostrołęka-Lipianka [ZDJĘCIA]
Wypadek na trasie Ostrołęka Lipianka. Auto osobowe śmiertelnie potrąciło rowerzystę. Ruch w miejscu zdarzenia jest całkowicie zablokowany.…
Prokuratura Rejonowa w Ostrołęce prowadziła w tej sprawie śledztwo pod kątem przestępstwa z art. 177 §2 Kodeksu karnego, czyli spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Postanowieniem z grudnia 2024 roku postępowanie to zostało jednak umorzone - wobec, jak wskazano, braku znamion czynu zabronionego.
Z umorzeniem nie zgodzili się najbliżsi zmarłego. Do sądu trafiło zażalenie na tę decyzję śledczych. W zażaleniu zarzucono prokuraturze m.in. błędną ocenę zebranego materiału dowodowego oraz zaniechanie uzupełnienia wydanej w sprawie opinii i zebrania wszystkich niezbędnych dowodów. Pełnomocnik rodziny zmarłego rowerzysty wniósł o uchylenie postanowienia i przekazanie sprawy do dalszego prowadzenia. Prokurator wniósł o nieuwzględnienie zażalenia.
Kluczowa okazała się prędkość samochodu
Sprawą zajął się Sąd Rejonowy w Ostrołęce, który w ubiegłym miesiącu przyznał rację rodzinie zmarłego. W ocenie sądu decyzja o umorzeniu śledztwa była przedwczesna.
Sąd zwrócił uwagę na ustalenia biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych. Z opinii tej wynika wprawdzie, że bezpośrednią przyczyną zdarzenia było nieprawidłowe zachowanie kierującego rowerem. Jednocześnie jednak biegły ustalił, że kierujący samochodem poruszał się z prędkością nie mniejszą niż 75 km/h w terenie zabudowanym - a więc znacznie przekraczającą dozwoloną prędkość.
Jak podkreślił sąd, w świetle tych ustaleń nie można wykluczyć, że naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym mogło przyczynić się do śmierci rowerzysty.
Sąd ocenił, że postępowanie przygotowawcze nie zostało przeprowadzone w sposób wystarczający, a prokurator nie wyciągnął logicznych wniosków z opinii biegłego. Zwrócono uwagę, że biegły rozpatrywał dwa warianty analizy zdarzenia i w każdym z nich przyjął, że gdyby kierujący samochodem jechał z dozwoloną prędkością, miałby możliwość uniknięcia wypadku. Problem w tym, że - jak zauważył sąd - sama opinia nie zawierała jednoznacznego wniosku w tym zakresie, co wymaga jej uzupełnienia.
Sprawa wraca do prokuratury
W konsekwencji sąd uznał, że decyzję o umorzeniu śledztwa podjęto przedwcześnie, bez wyjaśnienia istotnych okoliczności sprawy. Tym samym sąd uchylił zaskarżone postanowienie i przekazał sprawę prokuraturze do dalszego prowadzenia.
Oznacza to, że śledztwo w sprawie śmierci rowerzysty zostanie wznowione, a prokuratura będzie musiała ponownie ocenić, czy zachowanie kierowcy samochodu - w tym jego prędkość - miało wpływ na tragiczny finał zdarzenia.












1
14
16
23