Sąd Apelacyjny w Białymstoku wciąż nie rozstrzygnął sprawy Marzeny K., oskarżonej o usiłowanie zabójstwa swojego niepełnosprawnego syna. W pierwszej instancji usłyszała wyrok 25 lat więzienia. Sąd uznał, że musi przesłuchać biegłych i zapowiedział też, że może zmienić kwalifikację prawną zarzucanych kobiecie czynów na łagodniejszą.
Kacper, syn oskarżonej Marzeny K., z powodu licznych niepełnosprawności jest całkowicie niesamodzielny. Według aktu oskarżenia, w 2024 roku jego matka przez około pięć miesięcy trzymała go w odosobnieniu w wynajmowanym mieszkaniu w Ostrołęce. Chłopiec miał przebywać sam w zaciemnionych pomieszczeniach.
Jak ustalili śledczy, przez wiele dni Marzena K. miała zostawiać Kacpra samego, bez jedzenia, picia i higieny, a także bez rehabilitacji i leczenia. Gdy sprawa wyszła na jaw, 13-letni wówczas chłopiec był skrajnie niedożywiony i odwodniony. Gdy trafił do szpitala, ważył zaledwie 9,8 kg.
Biegli lekarze ocenili, że stan chłopca był krytyczny, a rezerwy jego organizmu były na wyczerpaniu. Według nich gdyby pozostał w tych warunkach, mógł umrzeć w każdej chwili.
25 lat więzienia w pierwszej instancji
Sąd Okręgowy w Ostrołęce uznał kobietę za winną usiłowania zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem i spowodowania u syna ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Skazał ją na 25 lat więzienia i nakazał zapłacić synowi 100 tys. zł zadośćuczynienia. Wyrok nie jest prawomocny.
Biegli, którzy badali kobietę w śledztwie, uznali, że w czasie czynu była w pełni poczytalna i rozumiała, co robi i jakie mogą być tego konsekwencje.
Od wyroku odwołał się obrońca oskarżonej. Kwestionuje opinię biegłych, na której oparł się ostrołęcki sąd. Jego zdaniem kobieta mogła nie zdawać sobie sprawy ze stanu dziecka, a nie ma dowodów, że z góry zamierzała pozbawić syna życia. Domaga się uchylenia wyroku i zwrotu sprawy do sądu pierwszej instancji.
Sąd Apelacyjny w postępowaniu odwoławczym zlecił przygotowanie nowej opinii o poczytalności oskarżonej. Sprawa wróciła na wokandę, ale proces się nie zakończył.
Sąd nie zgodził się na kolejną opinię, ale uznał, że na następnej rozprawie, zaplanowanej na listopad, przesłucha biegłych - autorów nowej opinii.
Możliwa zmiana kwalifikacji prawnej. Łagodniejszy wyrok?
Sąd zapowiedział także, że może zmienić kwalifikację prawną czynów. Zamiast usiłowania zabójstwa mogłoby to być nieudzielenie pomocy osobie w sytuacji zagrożenia życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, ewentualnie spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu oraz znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad osobą najbliższą.
Gdyby sąd poszedł w tym kierunku, oznaczałoby to niższą karę dla Marzeny K. - najsurowsze z tych czynów to znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad osobą najbliższą, które jest zagrożone karą do 10 lat więzienia oraz spowodowoanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu - do 20 lat.



fot. eOstroleka.pl oraz Sąd Apelacyjny w Białymstoku


1
5
10
12