eOstroleka.pl
Ostrołęka, NASZ NEWS

Krwawa wigilia w Krukach. Jest prawomocny wyrok w sprawie Roberta D.

REKLAMA
zdjecie 9403
REKLAMA
zdjecie 9403
Posłuchaj

Sąd Apelacyjny rozpatrzył apelację i wydał prawomocny wyrok w sprawie, w której orzekał już Sąd Okręgowy w Ostrołęce. Robert D. odpowiadał przed sądem za usiłowanie zabójstwa własnej matki w Wigilię 2024 roku w miejscowości Kruki. Kobieta doznała poważnych obrażeń.

W toku śledztwa ustalono, że 24 grudnia 2024 roku w godzinach wczesnoporannych doszło do awantury rodzinnej w miejscowości Kruki, którą wywołał Robert D.

Prokuratura relacjonowała przebieg zdarzeń: "Kiedy był razem z matką, nagle zaczął być agresywny. Ściągnął pokrzywdzonej kurtkę, popychał ją, szarpał kobietę za ubranie. Kiedy kobieta upadła na podłogę, zaczął uderzać pięściami po twarzy i tułowiu, kopał po całym ciele".

Atak śrubokrętem

Dramat się nasilał. "Zofia D. nadal leżała na plecach. Syn usiadł na matkę i wielokrotnie uderzył ją grotem śrubokręta w klatkę piersiową" - informowała prokuratura.

Pokrzywdzona próbowała się wyrwać. Przekręciła się na brzuch. "Syn chwycił ją za głowę, odciągnął do tyłu i zaczął pięścią bić matkę po twarzy. Zofia D. krzyczała do syna, by ją zostawił". Głośne krzyki obudziły śpiącego Ryszarda D. - ojca Roberta. Wtedy syn zostawił zakrwawioną matkę i zaatakował ojca, który chciał zadzwonić po policję. Ojcu udało się zamknąć w pokoju i zawiadomić służby. Matka uciekła do łazienki.

Funkcjonariusze policji zatrzymali Roberta D. i osadzili w policyjnej izbie zatrzymań.

Pokrzywdzonym udzielono pomocy medycznej. Zofia D. doznała obrażeń ciała w postaci między innymi złamania kilku kości, pęknięcia nerki, obrzęku i podbiegnięć krwawych głowy. To poważne obrażenia, które mogły zakończyć się śmiercią kobiety. Gdyby nie interwencja ojca, cała sytuacja mogłaby skończyć się tragicznie.

Nie powinien tam być

Sąd Okręgowy w Ostrołęce w ustnych motywach wyroku pierwszej instancji przypomniał, że Robert D. w ogóle nie powinien przebywać w domu rodzinnym, gdyż miał prawomocny zakaz zbliżania się i nakaz opuszczenia lokalu zajmowanego wspólnie z matką. Ale zakazu nie przestrzegał. Wrócił do domu i urządził rodzinie koszmar w wigilię Bożego Narodzenia.

Oskarżony z uwagi na swoją chorobę znajdował się w stanie, który ograniczał w stopniu znacznym zdolność rozpoznania czynu i pokierowania swoim postępowaniem. Ale sąd nie zdecydował się na nadzwyczajne złagodzenie kary, bo oskarżony mógłby kontrolować swoje postępowanie, gdyby regularnie przyjmował leki - lecz zaniechał ich przyjmowania, twierdząc, że "źle na niego wpływały".

We wrześniu 2025 roku Sąd Okręgowy w Ostrołęce uznał Roberta D. za winnego zarzucanych mu czynów, wymierzając mu karę łączną 11 lat i 2 miesięcy więzienia. Orzekł też o umieszczeniu oskarżonego w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym, twierdząc, że oskarżonego należy leczyć. Wydatki przejęto na rachunek skarbu państwa.

Wyrok był nieprawomocny - przysługiwała od niego apelacja do Sądu Apelacyjnego. I taka apelacja wpłynęła do białostockiego sądu.

Prawomocny wyrok Sądu Apelacyjnego

Sąd Apelacyjny rozpatrzył apelację i wydał prawomocny wyrok w tej sprawie. Kara pozbawienia wolności została utrzymana, orzeczenie jednak nieznacznie zmodyfikowano.

- Zmiana dotyczy jedynie kwestii świadczenia pieniężnego  - na podstawie art. 43a §2 kk Sąd orzekł od oskarżonego na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej świadczenie pieniężne w kwocie 5.000 złotych - przekazała nam sędzia Halina Czaban z Sądu Apelacyjnego w Białymstoku.

Wasze opinie

STOP HEJT. Twoje zdanie jest ważne, ale nie może ranić innych.
Zastanów się, zanim dodasz komentarz

Brak Waszych opinii do tego artykułu, bądź pierwszy.

Kalendarz imprez
marzec 2026
PnWtŚrCzPtSoNd
 23  24  25  26  27  28 dk1
dk2 dk3 dk4 dk5 dk6 dk7 dk8
dk9 dk10 dk11 dk12  13 dk14 dk15
dk16  17 dk18  19 dk20  21 dk22
dk23 dk24 dk25  26  27  28 dk29
dk30  31  1  2  3  4  5
×